15 kwietnia 2014

Bułki z ciecierzycy, z sezamem i czarnuszką

Autor: Marysia



Kolejny wspaniały wypiek Adama - pyszne bułeczki z mąką z ciecierzycy. Pomimo jej niewielkiego dodatku smak ciecierzycy jest naprawdę mocno wyczuwalny, więc bułki świetnie nadadzą się dla fanów hummusu :).


Bułki z ciecierzycy, z sezamem i czarnuszką


1 faza:
310 g zimnej wody
3 g drożdży instant
100 g mąki z ciecierzycy
200 g mąki pszennej chlebowej

Składniki mieszamy 2-3 minuty i wstawiamy przykryte do lodówki na 8-12 godzin.

2 faza:
Zaczyn z 1. fazy
200 g mąki pszennej chlebowej
8 g soli
20 g oliwy z oliwek (dodanej do mieszania po 12 minutach)

zdobienie:
10 g mąki żytniej typ 720
40 g wody
2 g czarnuszki
8 g uprażonego ziarna sezamowego

Po 8-12 godzinach wyjmujemy z lodówki zaczyn, pozostawiamy na około 30-60 minut aby się ocieplił, dodajemy mąkę oraz sól i mieszamy 12 minut. Dopiero po 12 minutach dodajemy oliwę i dalej mieszamy 8 minut (łącznie mieszanie 20 minut).

Po wymieszaniu ciasto pozostawiamy do tzw. fermentacji wstępnej na 20 minut (pod przykryciem).

Następnie dzielimy ciasto na kęsy po około 100 g i formujemy kształtne kulki, które układamy na blaszce i pozostawiamy (pod przykryciem) do fermentacji końcowej, co powinno potrwać 60 minut.

W tym czasie z mąki żytniej typ 720 i wody sporządzamy kleik poprzez bardzo dokładne wymieszanie tych składników. Kiedy po 60 minutach nasze kulki podwoiły objętość, smarujemy je z wierzchu kleikiem i posypujemy mieszanką czarnuszki i ziarna sezamu.

Wypiekamy z intensywnym zaparowaniem (spryskując wodą tuż po wsadzie do piekarnika) najpierw 5 minut w temp 210-220°C i następne około 15 minut w temperaturze 180-190°C. Bezpośrednio po wyjęciu ponownie spryskujemy wodą.



----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

20 marca 2014

Chleb z jabłkami i sokiem jabłkowym

Autor: Marysia

 

Chleb z dużą zawartości mąki orkiszowej, w tym razowej. Byłam przygotowana na to, że jabłka będą w nim praktycznie niewyczuwalne, a tu niespodzianka - chleb jest ewidentnie jabłkowy, zarówno pod względem zapachu, jak i smaku. Pyszny! Polecam użycie kwaśnych jabłek (np. renety) i świeżo wyciskanego soku :).
Zmodyfikowany przepis stąd.



Chleb z jabłkami i sokiem jabłkowym


Zaczyn
25 g dojrzałego zakwasu żytniego
50 g mąki żytniej razowej
100 g mąki orkiszowej razowej
150 g wody

Wymieszaj składniki zaczynu i odstaw na 6-7 godzin.

Ciasto właściwe
Zaczyn
225 g mąki orkiszowej jasnej
150 g mąki pszennej chlebowej
50 g mąki orkiszowej razowej
100 g soku jabłkowego
2 małe jabłka, starte na tarce o średnich oczkach
1 łyżka płynnego miodu
10 g soli
szczypta drożdży instant

Wymieszaj wszystkie składniki ciasta oprócz soli i wyrabiaj na najniższych obrotach przez 4 minuty. Dodaj sól i wyrabiaj kolejne 4-5 minut na średnich obrotach. Odstaw do wyrastania na 90 minut, składając co 30 minut. Uformuj bochenek i odstaw na 75-90 minut.

Nagrzej piekarnik do 230°C. Natnij bochenek, włóż do naparowanego piekarnika. Piecz przez 15 minut, a następnie wypuść parę i obniż temperaturę do 180°C i piecz kolejne 35 minut.




----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

15 marca 2014

Chapati - do szybkiego indyjskiego obiadu

Autor: Marysia


Nie trzeba chodzić do restauracji, żeby móc smakować dań kuchni indyjskiej. W większości sklepów są już dostępne tak charakterystyczne przyprawy, jak chociażby kumin, a ser paneer można bez problemu zrobić samodzielnie ze zwykłego mleka w kartonie. Pokazywałam już wam też, jak bez dostępu do pieca tandoori, z użyciem patelni żeliwnej lub woka, można zrobić chlebki naan. Niestety ich wadą jest długi czas wyrastania ciasta. A przecież dania indyjskie to świetny pomysł na szybki, często jednogarnkowy obiad. Do takiego obiadu możecie w nie więcej niż 15-20 minut przygotować chlebki chapati - cieniutkie placki bez spulchniaczy, smażone na suchej patelni. Polecam!

Niestety nie pamiętam, skąd wzięłam przepis :(.


Chapati
5 placków

1 szklanka mąki
¼-½ szklanki wody
½ łyżeczki soli
Roztopione masło do posmarowania

Z przesianej mąki, soli i wody zagniatamy ciasto przez 5 minut. Ciasto dzielimy na niewielkie kulki. Każdą z nich rozwałkowujemy na okrągłe placuszki i smażymy na suchej, rozgrzanej patelni po parę chwil z obu stron (powinny ładnie się zarumienić). Ciepłe placuszki smarujemy roztopionym masłem.


----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

14 marca 2014

Precle w wersji na słono i na słodko

Autor: Marysia


Może nie wyglądają jak prawdziwe precle - wyszły mi trochę za jasne i miałam problem z formowaniem wałeczków, przez co w kształcie też bardziej przypominają bułeczki... ale są naprawdę pyszne! U mnie w wersjach z różową solą himalajską i z cynamonowym cukrem - szczególnie polecam to drugie, odkrycie :). Przepis z Moich Wypieków.


Precle
8 dużych precli


1,5 szklanki letniej wody
1 łyżka cukru
2 łyżeczki soli
7 g suchych drożdży
4,5 szklanki mąki pszennej
56 g masła, roztopionego

Ponadto:
2 litry wody
5 łyżek sody oczyszczonej
do posypania: sól morska, mak, posiekane orzechy np. laskowe, migdały, drobny cukier (3 łyżki) wymieszany z cynamonem (1 łyżka). Dodatkowo w wersji słodkiej rozpuszczone masło do posmarowania precli)
żółtko roztrzepane z 1 łyżką wody do posmarowania precli przed pieczeniem

Mąkę pszenną wymieszać z suchymi drożdżami, dodać sól, cukier, następnie wodę wymieszaną z resztą składników. Wyrobić ciasto, odpowiednio długo, by było miękkie i elastyczne. Uformować z niego kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, odstawić w ciepłe miejsce, przykryte ściereczką, do podwojenia objętości (około 1,5 godziny).

W szerokim garnku zagotować wodę z sodą.

Wyrośnięte ciasto wyjąć z misy, krótko wyrobić, podzielić na 8 równych części, około 145 g każda. Z każdej części uformować wałeczek o długości 60 cm. Uformować na kształt precla (instrukcja poniżej), odłożyć na blaszkę oprószoną mąką bądź wyłożoną matą teflonową.

Źródło: http://bread.pbworks.com/

Precle na słono:

Po skończeniu formowania precelków, nie czekając na wyrośnięcie, zacząć je gotować, zaczynając od precelka uformowanego najwcześniej. W tym celu delikatnie kłaść precelki (każdy następny po wyjęciu poprzedniego) na wrzącą wodę i gotować około 30 sekund. Wyjąć dużą łyżką cedzakową, ułożyć z powrotem na blaszce. W ten sposób ugotować wszystkie precelki.

Precle posmarować żółtkiem roztrzepanym z wodą, posypać solą morską, makiem lub pokruszonymi orzechami. Precle, które chcemy obtoczyć w cynamonowym cukrze posmarować żółtkiem roztrzepanym z wodą niczym nie posypując.

Piec w piekarniku rozgrzanym do 230ºC przez około 13 - 15 minut do mocno złotego brązu. Wyjąć, wystudzić na kratce.

Precle na słodko od razu po wyjęciu z piekarnika posmarować roztopionym masłem i obtoczyć w cynamonowym cukrze.


----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

3 marca 2014

Jogurtowe bułki razowe

Autor: Marysia


Pyszne bułki, które mimo dość dużej zawartości mąki pełnoziarnistej są, dzięki dodatkowi jogurtu, mięciutkie i wilgotne. Polecam :)


Jogurtowe bułki razowe
9 bułek


250 g mąki pszennej razowej
250 g mąki pszennej chlebowej
200 g jogurtu naturalnego
175 g wody
7 g drożdży instant
1,5 łyżeczki soli

Wymieszaj wszystkie składniki i wyrób jednolite, lekko lepiące się ciasto. Odstaw do wyrastania na 1 godzinę.

Po wyrośnięciu uformuj bułki, odstaw na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i pozostaw do wyrastania na 45 minut.

Po wyrośnięciu posmaruj żółtkiem wymieszanym z 1 łyżką mleka i piecz przez 20 minut w piekarniku nagrzanym do 200°C.


----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

2 marca 2014

Bułki hamburgerowe

Autor: Marysia


Moda na burgery w duchu "slow food" nie mija i chyba jeszcze długo nie minie. Jednak w niektórych burgerowniach ceny przyprawiają o zawrót głowy, dlatego warto pokusić się o zrobienie domowych burgerów. W tym celu wystarczy zaopatrzyć się w dobry kawałek mięsa i upiec domowe bułki :). W sklepach można oczywiście dostać bułki hamburgerowe, ale pieczywo pakowane w folię jakoś nie do końca wzbudza zaufanie. Od bułek, które dobrze sprawdzą się w hamburgerach, oczekujemy określonych właściwości, przede wszystkim tego, żeby były lekko słodkie, dobrze się podpiekały i nie kruszyły. Proponuję wam skorzystanie z poniższego przepisu, który znalazłam na Pracowni Wypieków, a z którego wychodzą idealne bułki hamburgerowe. Minusem tego przepisu, przynajmniej jak dla mnie, jest konieczność użycia mleka w proszku, z którym potem nie wiem co zrobić. Mimo wszystko uważam, że warto, bo bułki pieczone z innego przepisu nie wyszły mi aż tak dobrze.

Może macie jakieś propozycje na wykorzystanie pozostałego mleka w proszku? :)


Bułki hamburgerowe
5 dużych bułek (wielkości raczej spotykanej w burgerowniach niż w McD)


3/4 szkl. cieplej wody
1/3 szkl. mleka w proszku
2 łyżki masła, roztopionego i ostudzonego
1,5 łyżki cukru
3/4 łyżeczki soli
1 łyżeczka drożdży instant
1 jajko
2,5 szklanki mąki

Wodę, mleko, masło i cukier umieścić w misce i wymieszać. Dodać drożdże, zamieszać i odstawić na 10 minut.
Dodać jajko, połowę mąki i sól, zagnieść (można mikserem).
Powoli dodawać resztę mąki.
Zagnieść gładkie ciasto - powinno być elastyczne i się nie lepić, ale nie należy dodawać zbyt dużo dodatkowej mąki.
Ciasto przełożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 45 minut.

Po tym czasie uformować 5 bułeczek, które należy po uformowaniu w kulkę, spłaszczyć dłonią. Uwaga - jeżeli chcecie, żeby wasze hamburgery były do ugryzienia przez przeciętną osobę, spłaszczcie je naprawdę mocno, ja robię z nich wręcz takie placuszki. Potem i tak mocno rosną w piekarniku. 
Bułeczki ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, przykryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia na 45 minut.


Piekarnik nagrzać do 200°C.

Wyrośnięte bułeczki posmarować żółtkiem wymieszanym z łyżką mleka, posypać sezamem. Wstawić do piekarnika i piec 13-15 minut.


----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

22 lutego 2014

Zakupy w Młynie Oliwskim

Autor: Marysia


W czwartek miałam okazję odwiedzić sklep, otwarty niedawno przez właścicieli ostatniego czynnego młyna na Potoku Oliwskim w Gdańsku. Sklep prowadzi sprzedaż detaliczną, a niedługo ma również zostać uruchomiony sklep internetowy pod adresem sklep.mlynoliwski.pl.

Kiedyś pisałam już na temat mojej pierwszej wizyty w młynie w Pruszczu Gdańskim, w którym od tego czasu regularnie się zaopatruję. Jednak z Gdyni do Pruszcza kawałek drogi, więc otwarcie sklepu w Oliwie powitałam z entuzjazmem :).

Wejście do sklepu jest schowane i nieoznaczone, jednak miły Pan wskazał nam drogę :). Sklep oprócz mąki oferuje też inne produkty, których na razie nie jest zbyt dużo, więc i sam sklepik malutki. Jednak z tego co zrozumiałam, asortyment cały czas się powiększa.

Źródło zdjęcia

W ofercie sklepu dostępne są przede wszystkim mąki pszenne (chlebowa i graham), żytnie (jasna i razowa) i orkiszowe, w opakowaniach po 2 i 5 kg. Oprócz tego w oczy rzuciła mi się mąka gryczana. Poza mąką dostępne są różne dodatki do pieczenia chleba (otręby, melasa), ale też np. błonnik naturalny i sól himalajska. Właściciele sklepu dali nam do spróbowania brązowego cukru i ksylitolu, który zrobił na nas spore wrażenie, niestety jego cena jest zabójcza. Widać, że właściciele przykładają dużą wagę do jakości produktów - jeżeli cukier brązowy to nie taki, który można dostać w pierwszym lepszym supermarkecie. I to się chwali. Poza tym są bardzo pomocni, chętnie odpowiadają na pytania, pomagają w wyborze i słuchają, czego poszukują klienci.

Niestety jest i wada - ceny mąki. Kupiłam 4 typy w opakowaniach po 2 kg. Mąka pszenna 750 kosztowała 6 zł, a pszenna 1850, żytnia 720 i 2000 - po 7 zł. Łatwo policzyć, że daje nam to między 3 a 3,50 zł za kilogram. Gdy porównamy to z przedziałem 1,80-2 zł w sklepie w Pruszczu, nie da się nie zauważyć, że różnica jest spora, bo prawie dwukrotna. Dla osób, które całkowicie porzuciły pieczywo sklepowe na rzecz tego domowego i pieką bardzo często, może to być odczuwalna różnica. Trzeba jednak pamiętać, że z perspektywy Trójmiasta sam dojazd do Pruszcza jest kosztowny - Oliwa jest znacznie bliżej. Zdaję sobie też sprawę, że niektórzy pieką pieczywo okazjonalnie i nie pojechaliby specjalnie do Pruszcza po 20 kilogramów mąki ;). Nie orientuję się wprawdzie w supermarketowych cenach mąk, nadających się do wypieku chleba, jednak podejrzewam, że ci, którzy się w tego typu sklepach zaopatrują, wyjdą znacznie lepiej na zakupie mąki prosto z gdańskiego młyna.

Podsumowując, sklep zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie i mam nadzieję, że będzie się rozwijał i poszerzał ofertę. Jeżeli jesteście ciekawi, co się w niej pojawia, wejdźcie na fanpage Młyna na Facebooku.

Wpis nie jest sponsorowany :)

Młyn Oliwski
ul. Spacerowa 18, Gdańsk
sklep.mlynoliwski.pl