Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bułki. Pokaż wszystkie posty

21 lipca 2014

Bułki razowe z mąką żytnią

Autor: Marysia

Kontynuacja bloga znajduje się po adresem


Zapraszam!



Bułki z dużą zawartością mąki pszennej razowej i żytniej, ale zaskakująco lekkie i puszyste. Przepis pochodzi stąd.


Bułki razowe z mąką żytnią
10-12 bułek


290 ml mleka
280 g mąki pszennej razowej chlebowej
50 g mąki pszennej chlebowej
115 g mąki żytniej
1 3/4 łyżeczki soli
2 łyżeczki cukru
25 g miękkiego lub roztopionego masła
7 g drożdży suchych lub 14 g drożdży świeżych

Wszystkie składniki na bułeczki połączyć i dobrze wyrobić. Uformować kulę i umieścić w ciepłym miejscu, pod przykryciem, do podwojenia objętości (1-1,5 h).

Po tym czasie ciasto wyjąć, krótko wyrobić, podzielić na 10-12 równych części (ja formowałam bułeczki 73 g). Z każdej części uformować bułeczkę, oprószyć mąką, położyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć, odstawić w ciepłe miejsce na 40 minut do podwojenia objętości.

Po tym czasie w każdej bułeczce zrobić głęboki "przedziałek" (niemal do samej blachy) np. końcem drewnianej łyżki lub patyczkiem do szaszłyków. Ponownie odstawić do wyrośnięcia na 5 minut.

Piec w temperaturze 220°C przez około 15 - 20 minut. Studzić na kratce.


----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba, a którą w tym miesiącu gości Łucja z Fabryki Kulinarnych Inspiracji.

19 lipca 2014

Bułki z pieczarkami na oleju kokosowym

Autor: Marysia


Pyszne bułki, które można zabrać na piknik, do szkoły lub pracy, bo świetnie smakują na zimno. Postanowiłam przy okazji po raz pierwszy użyć w wypieku oleju kokosowego, o którego właściwościach dużo się ostatnio pisze. I sprawdził się świetnie! Pamiętajcie tylko, że olej kokosowy ma inną konsystencję niż tradycyjny olej, dlatego dla dokładniejszego odmierzenia najlepiej go najpierw rozpuścić. Oczywiście równie dobrze możecie użyć w tym przepisie oleju rzepakowego.
Oryginalny przepis znaleziony tutaj.


Bułki z pieczarkami na oleju kokosowym
10-11 bułek


500 g mąki pszennej chlebowej
1/2 szklanki letniego mleka
1/2 szklanki letniej wody
2 łyżki rozpuszczonego oleju kokosowego
1 jajko
1 łyżeczka soli
12 g drożdży instant

1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka do posmarowania

Nadzienie:
500 g pieczarek
2 średnie cebule
olej kokosowy do smażenia
sól, pieprz do smaku

Mąkę wymieszać z drożdżami. Dodać resztę składników i wyrobić, dodając pod koniec tłuszcz. Wyrabiać ciasto, aż będzie gładkie i elastyczne. Uformować z ciasta kulę, odłożyć przykryte w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (około 1 godziny).

Przygotować nadzienie: cebulę obrać, pokroić w kosteczkę lub piórka, zeszklić na oleju. Dodać pokrojone w plasterki pieczarki,  doprawić, podsmażyć (najlepiej bez przykrycia, by woda odparowała). Chwilę posmażyć, by zmniejszyły objętość, ostudzić.

Po tym czasie ciasto podzielić na 11 równych części (około 80 g każda). Każdą część lekko rozwałkować na nieduże koło. Kłaść nadzienie (dużo!), składać na pół, zlepić razem, jak pierogi, następnie układać na nasmarowanej tłuszczem blaszce łączeniem do dołu, zachowując odstępy pomiędzy bułeczkami. Przykryć ściereczką, pozostawić na 20-25 minut do napuszenia. Przed samym pieczeniem posmarować jajkiem.

Piec w temperaturze 190ºC przez około 25 minut. Wyjąć, podawać gorące.


----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba, a którą w tym miesiącu gości Łucja z Fabryki Kulinarnych Inspiracji.

7 lipca 2014

Cebularze

Autor: Marysia


Cebularze podlaskie, lubelskie... Ale ja jestem z Trójmiasta, więc dla mnie po prostu cebularze ;). Pyszne, choć proponuję wprowadzenie jednej istotnej modyfikacji do przepisu - więcej cebuli! :) Jedna to stanowczo za mało.


Cebularze
8 cebularzy


12 g suchych drożdży
1/2  łyżki cukru
300 g mąki pszennej
1/2 szklanki ciepłego mleka
1 całe jajko (małe)
1 łyżeczka soli
30 g masła

farsz:
2 duże cebule
1 i 1/2 łyżki maku (ja dałam mniej)
1/2 łyżeczki soli
1 łyżka oleju

Rozpuszczam masło z pozostałym mlekiem.

Mąkę i drożdże mieszam z solą i dodaję do nich ciepłe mleko z masłem. Jajko roztrzepuję widelcem, dodaję do pozostałych składników, ale 1 łyżkę zostawiam sobie do posmarowania cebularzy z brzegów.

Wyrabiam ciasto, aż będzie elastyczne i będzie ładnie odchodzić od ręki. Jeśli trzeba podsypuję mąką. Zostawiam do wyrośnięcia (na jakieś 60-90 minut).

W tym czasie szykuję farsz: cebulę kroję w grubą kostkę lub w piórka, gotuję jakieś 2 minuty we wrzątku, po czym odcedzam. Jeszcze gorącą mieszam z makiem, solą oraz olejem i przekładam na talerz. Zostawiam do ostygnięcia.

Wyrośnięte ciasto dzielę na 8 części. Każdą rozwałkowuję na okrągły placek (można też po prostu rozciągnąć palcami), układam na wyłożonej papierem blasze do pieczenia, a krawędzie placków smaruję pozostałym jajkiem. Na środku placków wykładam przygotowaną wcześniej cebulę z makiem. Zostawiam do wyrośnięcia (jakieś 30 minut).

Rozgrzewam piekarnik do 200°C. Wkładam do nagrzanego piekarnika i piekę do chwili, aż cebularze się zarumienią, a brzegi ciasta będą złociste (ok. 15 minut).

----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba, a którą w tym miesiącu gości Łucja z Fabryki Kulinarnych Inspiracji.

10 maja 2014

Bułeczki do formowania kształtów

Autor: Marysia



Tu akurat przyjęły kształt wielkanocnych zajączków, ale możecie z nich zrobić co tylko chcecie - ciasto jest wyjątkowo plastyczne, a przy tym bułeczki wychodzą puszyste. Idealne dla małych niejadków :). Są nie tylko ładne (choć w moim wykonaniu wymagają jeszcze trochę pracy ;) ), ale też smaczne.

Przepis na ciasto pochodzi z Moich Wypieków, a sposób formowania z Dessert Now Dinner Later.


Bułeczki do formowania kształtów


250 g mąki żytniej jasnej
350 g mąki orkiszowej jasnej
14 g suchych drożdży
2 łyżeczki cukru
1,5 łyżeczki soli
250 g kefiru (lub maślanki, zsiadłego mleka, jogurtu naturalnego)
150 g kwaśnej śmietany 18%
kilka łyżek mleka

Obie mąki wymieszać z drożdżami, dodać pozostałe składniki i wyrobić gładkie ciasto. Odstawić, przykryte, do wyrośnięcia na około 1,5 godziny (do podwojenia objętości).

Wyrośnięte ciasto podzielić na 9 części (około 125 g każda). Uformować dowolny kształt. Instrukcję formowania zajączków znajdziesz tutaj.


Gotowe bułeczki przykryć lnianą ściereczką, zostawić ponownie do wyrośnięcia, żeby zwiększyły objętość (około 20-30 minut).

Piec w temperaturze 200ºC pierwsze 10 min, potem zmniejszyć temperaturę do 180ºC i piec kolejne 12 minut.

Wystudzić na kratce.


----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

15 kwietnia 2014

Bułki z ciecierzycy, z sezamem i czarnuszką

Autor: Marysia



Kolejny wspaniały wypiek Adama - pyszne bułeczki z mąką z ciecierzycy. Pomimo jej niewielkiego dodatku smak ciecierzycy jest naprawdę mocno wyczuwalny, więc bułki świetnie nadadzą się dla fanów hummusu :).


Bułki z ciecierzycy, z sezamem i czarnuszką


1 faza:
310 g zimnej wody
3 g drożdży instant
100 g mąki z ciecierzycy
200 g mąki pszennej chlebowej

Składniki mieszamy 2-3 minuty i wstawiamy przykryte do lodówki na 8-12 godzin.

2 faza:
Zaczyn z 1. fazy
200 g mąki pszennej chlebowej
8 g soli
20 g oliwy z oliwek (dodanej do mieszania po 12 minutach)

zdobienie:
10 g mąki żytniej typ 720
40 g wody
2 g czarnuszki
8 g uprażonego ziarna sezamowego

Po 8-12 godzinach wyjmujemy z lodówki zaczyn, pozostawiamy na około 30-60 minut aby się ocieplił, dodajemy mąkę oraz sól i mieszamy 12 minut. Dopiero po 12 minutach dodajemy oliwę i dalej mieszamy 8 minut (łącznie mieszanie 20 minut).

Po wymieszaniu ciasto pozostawiamy do tzw. fermentacji wstępnej na 20 minut (pod przykryciem).

Następnie dzielimy ciasto na kęsy po około 100 g i formujemy kształtne kulki, które układamy na blaszce i pozostawiamy (pod przykryciem) do fermentacji końcowej, co powinno potrwać 60 minut.

W tym czasie z mąki żytniej typ 720 i wody sporządzamy kleik poprzez bardzo dokładne wymieszanie tych składników. Kiedy po 60 minutach nasze kulki podwoiły objętość, smarujemy je z wierzchu kleikiem i posypujemy mieszanką czarnuszki i ziarna sezamu.

Wypiekamy z intensywnym zaparowaniem (spryskując wodą tuż po wsadzie do piekarnika) najpierw 5 minut w temp 210-220°C i następne około 15 minut w temperaturze 180-190°C. Bezpośrednio po wyjęciu ponownie spryskujemy wodą.



----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

14 marca 2014

Precle w wersji na słono i na słodko

Autor: Marysia


Może nie wyglądają jak prawdziwe precle - wyszły mi trochę za jasne i miałam problem z formowaniem wałeczków, przez co w kształcie też bardziej przypominają bułeczki... ale są naprawdę pyszne! U mnie w wersjach z różową solą himalajską i z cynamonowym cukrem - szczególnie polecam to drugie, odkrycie :). Przepis z Moich Wypieków.


Precle
8 dużych precli


1,5 szklanki letniej wody
1 łyżka cukru
2 łyżeczki soli
7 g suchych drożdży
4,5 szklanki mąki pszennej
56 g masła, roztopionego

Ponadto:
2 litry wody
5 łyżek sody oczyszczonej
do posypania: sól morska, mak, posiekane orzechy np. laskowe, migdały, drobny cukier (3 łyżki) wymieszany z cynamonem (1 łyżka). Dodatkowo w wersji słodkiej rozpuszczone masło do posmarowania precli)
żółtko roztrzepane z 1 łyżką wody do posmarowania precli przed pieczeniem

Mąkę pszenną wymieszać z suchymi drożdżami, dodać sól, cukier, następnie wodę wymieszaną z resztą składników. Wyrobić ciasto, odpowiednio długo, by było miękkie i elastyczne. Uformować z niego kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, odstawić w ciepłe miejsce, przykryte ściereczką, do podwojenia objętości (około 1,5 godziny).

W szerokim garnku zagotować wodę z sodą.

Wyrośnięte ciasto wyjąć z misy, krótko wyrobić, podzielić na 8 równych części, około 145 g każda. Z każdej części uformować wałeczek o długości 60 cm. Uformować na kształt precla (instrukcja poniżej), odłożyć na blaszkę oprószoną mąką bądź wyłożoną matą teflonową.

Źródło: http://bread.pbworks.com/

Precle na słono:

Po skończeniu formowania precelków, nie czekając na wyrośnięcie, zacząć je gotować, zaczynając od precelka uformowanego najwcześniej. W tym celu delikatnie kłaść precelki (każdy następny po wyjęciu poprzedniego) na wrzącą wodę i gotować około 30 sekund. Wyjąć dużą łyżką cedzakową, ułożyć z powrotem na blaszce. W ten sposób ugotować wszystkie precelki.

Precle posmarować żółtkiem roztrzepanym z wodą, posypać solą morską, makiem lub pokruszonymi orzechami. Precle, które chcemy obtoczyć w cynamonowym cukrze posmarować żółtkiem roztrzepanym z wodą niczym nie posypując.

Piec w piekarniku rozgrzanym do 230ºC przez około 13 - 15 minut do mocno złotego brązu. Wyjąć, wystudzić na kratce.

Precle na słodko od razu po wyjęciu z piekarnika posmarować roztopionym masłem i obtoczyć w cynamonowym cukrze.


----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

3 marca 2014

Jogurtowe bułki razowe

Autor: Marysia


Pyszne bułki, które mimo dość dużej zawartości mąki pełnoziarnistej są, dzięki dodatkowi jogurtu, mięciutkie i wilgotne. Polecam :)


Jogurtowe bułki razowe
9 bułek


250 g mąki pszennej razowej
250 g mąki pszennej chlebowej
200 g jogurtu naturalnego
175 g wody
7 g drożdży instant
1,5 łyżeczki soli

Wymieszaj wszystkie składniki i wyrób jednolite, lekko lepiące się ciasto. Odstaw do wyrastania na 1 godzinę.

Po wyrośnięciu uformuj bułki, odstaw na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i pozostaw do wyrastania na 45 minut.

Po wyrośnięciu posmaruj żółtkiem wymieszanym z 1 łyżką mleka i piecz przez 20 minut w piekarniku nagrzanym do 200°C.


----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

2 marca 2014

Bułki hamburgerowe

Autor: Marysia


Moda na burgery w duchu "slow food" nie mija i chyba jeszcze długo nie minie. Jednak w niektórych burgerowniach ceny przyprawiają o zawrót głowy, dlatego warto pokusić się o zrobienie domowych burgerów. W tym celu wystarczy zaopatrzyć się w dobry kawałek mięsa i upiec domowe bułki :). W sklepach można oczywiście dostać bułki hamburgerowe, ale pieczywo pakowane w folię jakoś nie do końca wzbudza zaufanie. Od bułek, które dobrze sprawdzą się w hamburgerach, oczekujemy określonych właściwości, przede wszystkim tego, żeby były lekko słodkie, dobrze się podpiekały i nie kruszyły. Proponuję wam skorzystanie z poniższego przepisu, który znalazłam na Pracowni Wypieków, a z którego wychodzą idealne bułki hamburgerowe. Minusem tego przepisu, przynajmniej jak dla mnie, jest konieczność użycia mleka w proszku, z którym potem nie wiem co zrobić. Mimo wszystko uważam, że warto, bo bułki pieczone z innego przepisu nie wyszły mi aż tak dobrze.

Może macie jakieś propozycje na wykorzystanie pozostałego mleka w proszku? :)


Bułki hamburgerowe
5 dużych bułek (wielkości raczej spotykanej w burgerowniach niż w McD)


3/4 szkl. cieplej wody
1/3 szkl. mleka w proszku
2 łyżki masła, roztopionego i ostudzonego
1,5 łyżki cukru
3/4 łyżeczki soli
1 łyżeczka drożdży instant
1 jajko
2,5 szklanki mąki

Wodę, mleko, masło i cukier umieścić w misce i wymieszać. Dodać drożdże, zamieszać i odstawić na 10 minut.
Dodać jajko, połowę mąki i sól, zagnieść (można mikserem).
Powoli dodawać resztę mąki.
Zagnieść gładkie ciasto - powinno być elastyczne i się nie lepić, ale nie należy dodawać zbyt dużo dodatkowej mąki.
Ciasto przełożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 45 minut.

Po tym czasie uformować 5 bułeczek, które należy po uformowaniu w kulkę, spłaszczyć dłonią. Uwaga - jeżeli chcecie, żeby wasze hamburgery były do ugryzienia przez przeciętną osobę, spłaszczcie je naprawdę mocno, ja robię z nich wręcz takie placuszki. Potem i tak mocno rosną w piekarniku. 
Bułeczki ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, przykryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia na 45 minut.


Piekarnik nagrzać do 200°C.

Wyrośnięte bułeczki posmarować żółtkiem wymieszanym z łyżką mleka, posypać sezamem. Wstawić do piekarnika i piec 13-15 minut.


----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

20 lutego 2014

Bułki sezamowe

Autor: Marysia


A nawet bardzo sezamowe :). Sporo sezamu w środku, do tego jeszcze olej sezamowy i sezamowa posypka. Polecam!


Bułki sezamowe
ok. 8 bułek


395 g mąki pszennej chlebowej
250 ml wody
1 łyżeczka soli
5 g drożdży
1 łyżka oleju sezamowego
45 g sezamu + sezam do posypania

Mieszamy wszystkie składniki, wyrabiamy ok. 8 minut. Odstawiamy do wyrośnięcia na ok. 1,5 godziny.

Następnie formujemy 8 dobrze naciągniętych bułek, układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i odstawiamy do wyrastania na ok. 40 minut.

Po wyrośnięciu nacinamy, smarujemy mlekiem  posypujemy sezamem. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200°C i pieczemy przez 15 minut.

----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

9 stycznia 2014

Bułki z makiem

Autor: Marysia


Nie tylko smaczne, ale też bardzo ładnie wyglądające bułki, które warto komuś podarować :). Przepis ze Sprawdzonej Kuchni.


Bułki z makiem


395 g mąki pszennej chlebowej
250 ml mleka
1 łyżeczka soli
1 łyżka cukru
5 g suchych drożdży lub 10 g świeżych
1 łyżka miękkiego masła
2 łyżki maku

żółtko
1 łyżka mleka
mak do posypania bułek

Ze wszystkich składników zagnieść gładkie ciasto, przykryć miskę folią spożywczą i odstawić do podwojenia objętości (60-90 minut).

Po tym czasie ciasto podzielić na 9 części, uformować okrągłe bułeczki, które należy ułożyć na wyłożonej papierem do pieczenie blaszce. Odstawić do ponownego wyrośnięcia (30-40 minut).

Piekarnik nagrzać do temperatury 200°C. Wyrośnięte bułki posmarować z żółtkiem rozmąconym z mlekiem, posypać makiem, a następnie naciąć. Wstawić do naparowanego piekarnika i piec 15 minut. Po upieczeniu bułki wystudzić na kratce.

----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

5 stycznia 2014

Rogaliki śniadaniowe

Autor: Marysia


To białe to mąka - rogaliki leżały w woreczku razem z pozostałym pieczywem ;)

Nowy rok, nowe wyzwania, czyli moje pierwsze w życiu rogaliki :). Niby nic trudnego, ale nie wiedziałam, czy uda mi się uformować w miarę zgrabne rogaliki, czy niezidentyfikowane obiekty drożdżowe. Ale udało się, wyglądają nieźle (w większości), a do tego są przepyszne :). Lekko słodkie, ale nie na tyle, żeby nie pasowały do wytrawnych dodatków. Zmodyfikowany przepis pochodzi stąd.

Pamiętajcie tylko, aby podczas zwijania rogalika ten środkowy "dzióbek" znalazł się pod spodem - w przeciwnym razie po upieczeniu otrzymacie coś takiego:




Rogaliki śniadaniowe


525 g mąki pszennej chlebowej
2 jajka
3 łyżki oleju
3 łyżki cukru
1 łyżeczka soli
1 szkl. letniego mleka
7 g (1 op.) drożdży instant
40 g masła

W dużej misce mieszamy mąkę, roztrzepane jajka, olej, cukier, sól, mleko i drożdże. Wyrabiamy ok. 10 minut, odstawiamy do wyrastania na około 1 godzinę.

Ciasto dzielimy na pół, każdą połówkę rozwałkowujemy na omączonej stolnicy bardzo cieniutko (2-3 mm) na kształt koła, które potem kroimy na 6 części (jak pizzę ;) ).


Każdą część smarujemy cienko rozpuszczonym masłem i zwijamy jak na rogaliki. Odstawiamy do wyrośnięcia, przykryte ściereczką, na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, na 30 minut. Nagrzewamy piekarnik do 200°C.

Wyrośnięte rogaliki smarujemy żółtkiem zmieszanym z niewielką ilością mleka i posypujemy makiem. Pieczemy około 10 minut.


----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

4 stycznia 2014

French dimpled rolls

Autor: Marysia



Dziś coś wyjątkowo prostego i szybkiego dla tych, którzy tak jak ja nie mogą się jeszcze w nowym roku ogarnąć :). Mięciutkie bułeczki pszenne z przedziałkiem, które nawet na drugi dzień są jak świeżo wyjęte z piekarnika. Przepis z Moich Wypieków.


French dimpled rolls


400 g mąki pszennej chlebowej
1,5 łyżeczki soli
1 łyżeczka drobnego cukru
7 drożdży instant lub 15 g świeżych drożdży
120 ml ciepłego mleka
175 ml ciepłej wody

Mąkę przesiać z solą do dużej miski, dodać cukru, po środku zrobić wgłębienie. Drożdże rozpuścić w mleku, wlać do dołka, lekko posypać z wierzchu mąką i zostawić w temperaturze pokojowej na 15-20 minut. Następnie wlać wodę, wymieszać, formułując wilgotne, miękkie ciasto. Wyrabiać na stolnicy lekko posypanej mąką przez 8-10 minut, aż stanie się gładkie i elastyczne. Włożyć do miski, przykryć ręczniczkiem i zostawić do podwojenia objętości w ciepłym miejscu (około 1,5 godziny).

Ciasto wyłożyć na stolnicę, lekko ugnieść i pozostawić na 5 minut, by "odpoczęło". Podzielić na 8-10 części, z każdej z nich uformować w dłoniach kulkę, a następnie lekko rolować, by nadać bułeczce owalny kształt. Wierzch delikatnie obsypać mąką, układać na blaszce w dużych odstępach. Przykryć ręczniczkiem i zostawić do wyrośnięcia na 30 minut (bułeczki powinny podwoić objętość). Po tym czasie w bułeczce zrobić głęboki "przedziałek" (aż niemal do samej blachy) - ja zrobiłam je patyczkiem do szaszłyków. Ponownie odstawić do wyrośnięcia na 15 minut.

Piekarnik nagrzać do 230ºC. Wstawić wyrośnięte bułeczki do naparowanego piekarnika i piec około 13-15 minut na złoty kolor.

----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

19 listopada 2013

Tureckie Simit

Autor: Marysia


Dzisiaj na śniadanie był u mnie simit, czyli coś w rodzaju bułek/obwarzanków pochodzących z Turcji. Jest to bardzo popularne pieczywo sprzedawane na ulicy, głównie w ten sposób:

Źródło

Turcy podobno go uwielbiają i chętnie jedzą na szybkie śniadanie, koniecznie popijając herbatą. Simit robi się z mąki pszennej, a następnie namacza w melasie rozpuszczonej w wodzie i obtacza w sezamie. Połączenie słodkiej melasy z sezamem jest bardzo smaczne, polecam wam spróbować. Niestety simit szybko traci świeżość, dlatego jeżeli nie macie dużej rodziny radzę wam nie zwiększać proporcji przepisu, wychodzą z niego 4 duże bułeczki.

Przepis znalazłam tutaj, a pochodzi z książki “Classical Turkish Cooking” Ayli Algar.

Wpis dołączam do akcji "Pieczywo świata".




Simit
4 duże sztuki


1 3/4 łyżeczki drożdży instant
szczypta cukru
30 g ciepłej wody
250 g mąki pszennej chlebowej
3/4 łyżeczki soli
115 g wody

1/4 szkl. melasy
1/4 szkl. wody
sezam

Rozpuść drożdże i cukier w 30 g ciepłej wody i odstaw w ciepłym miejscu na 10 minut.

Umieść mąkę, sól, pozostałą wodę i drożdże wymieszane z cukrem w misie miksera i wyrabiaj hakiem przez 10 minut (ręcznie trzeba wyrabiać ok. 15 minut). Przykryj miskę i odstaw do wyrastania na 2 godziny.

Krótko wyrób ciasto na wysypanym mąką blacie i podziel na 4 równe części. Uformuj z każdej części kulkę, przykryj lekko wilgotnym ręcznikiem i odstaw na 30 minut.

Z każdej kulki uformuj wałek o długości ok. 35 cm. Przytrzymaj jeden koniec wałka jednocześnie okręcając drugi koniec. Połącz końce wałka. Odstaw na godzinę na natłuszczonym blacie.


Wymieszaj melasę z wodą. Wysyp sezam na talerzyk. Zanurzaj każdy simit w wodzie, a następnie dokładnie obtocz w sezamie.


Połóż 2 sztuki na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i rozszerz do średnicy ok. 17 cm. Odstaw na 30 minut do napuszenia. Rozgrzej piekarnik do 200ºC.


Piecz ok. 15-20 minut do zarumienienia. Można podobno piec obie blachy jednocześnie, ja piekłam osobno. Simit najlepiej jeść tuż po upieczeniu, ale wytrzyma jeden dzień.

----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

12 września 2013

Pães de leite

Autor: Marysia


Kontynuacja mojej małej porażki ;).
Pães de leite, czyli portugalskie słodkie bułeczki mleczne. Chyba nie ma wielu osób, które nie lubiłyby słodkiego pieczywa, szczególnie wtedy, gdy nie ma czasu nawet zrobić sobie kanapki. Bułeczki mleczne są trochę mniej kaloryczną alternatywą dla bułek maślanych - jeśli dobrze policzyłam, jedna 50-gramowa bułeczka ma ok. 125 kcal. Są naprawdę pyszne, warto je choć raz zrobić.
Posiłkowałam się przepisami z Kuchni nad Atlantykiem i Kuchni Agaty.



Pães de leite
ok. 20 małych bułeczek

325 ml mleka
35 g masła
2 duże żółtka
580 g białej mąki pszennej
75 g cukru
1 opakowanie cukru waniliowego / o,5 łyżeczki ekstraktu waniliwoego
1 łyżeczka soli
2 i 1/2 łyżeczki drożdży instant


1 małe jajko ubite z 2 łyżkami mleka do posmarowania wierzchu bułeczek

Mleko z masłem lekko podgrzewamy do momentu rozpuszczenia masła. Letnie mleko mieszamy z żółtkami. W dużej misce mieszamy mąkę z cukrem, solą, cukrem waniliowym lub esencją i suszonymi drożdżami. Do suchych składników dodajemy płynne i wyrabiamy drożdżowe ciasto aż będzie lśniące, gładkie i elastyczne. Zostawiamy ciasto do wyrośnięcia w przykrytej misce, aż podwoi swoją objętość. Zwykle zajmuje to w granicach 1 godziny.

Wykładamy wyrośnięte ciasto na wysypany mąką blat. Lekko spłaszczamy dłońmi, żeby pozbawić je nadmiaru dwutlenku węgla. Dzielimy na porcje po ok. 60 g i formujemy podłużne bułeczki. Nagrzewamy piekarnik do 180ºC. Zostawiamy bułki do drugiego rośnięcia, znowu do podwojenia objętości, na ok. 30-45 min. Najwygodniej ułożyć je na papierze do pieczenia już na blaszce i włożyć do dużego sztywnego worka foliowego, tak żeby nie dotykał powierzchni ciasta. Gdy wyrosną nacinamy je i smarujemy jajkiem roztrzepanym z mlekiem. Pieczemy przez 25-35 min, aż wierzchy bułeczek będą rumiane.

Można połowę uformowanych bułeczek włożyć na noc do lodówki do drugiego rośnięcia i upiec dopiero następnego dnia.

----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba, oraz do listy Panissimo, prowadzonej przez Barbarę i Sandrę.

10 września 2013

Bułki mleczne

Autor: Marysia


Dzieło przypadku - a właściwie wypadku ;). Miałam znaleźć przepis na słodkie bułeczki mleczne i jakimś cudem, aż do momentu wyjęcia bułek z piekarnika, nie zdałam sobie sprawy, że w przepisie nie ma ani grama cukru (myślenie nie boli...). Mimo tego postanowiłam podzielić się tym przepisem, bo myślę, że ten wypiek znajdzie swoich zwolenników. To typowe 100% pszenne bułeczki, puszyste, delikatne, ale wystarczająco sycące. Idealnie gładkie, bez ziaren i innych dodatków. Dla mnie trochę nudne, ale obiektywnie mówiąc - smaczne! Przepis zaczerpnięty z bloga Słodka Przygoda.

A niedługo pojawią się już TE bułeczki mleczne - i to jakie! Zapraszam :)



Bułki mleczne
14 małych bułeczek

0,5 szklanki mleka
0,5 szklanki wody
45 g masła
2 2/3 szklanki mąki pszennej (dodałam jeszcze 3 kopiaste łyżeczki)
4 łyżki mleka w proszku (lekko kopiaste)
2,5 łyżeczki drożdży instant
1 1/3 łyżeczki soli


Mleko, wodę i masło wlewamy do rondelka i podgrzewamy do czasu, aż masło się rozpuści. Miksturę studzimy, tak aby całość była wystarczająco letnia, aby wsypać drożdże. W dużej misce wymieszać mąkę z mlekiem w proszku i solą. Dodać miksturę mleczną i wyrobić gładkie i elastyczne ciasto (wyrabiać około 5 minut). Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (u mnie trwało to godzinę).

Po tym czasie podzielić na 12-14 części, uformować okrągłe bułeczki i ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawić do napuszenia na 30 minut. Przed pieczeniem posmarować mlekiem. Piec 20 minut w 180ºC.

----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba, oraz do listy Panissimo, prowadzonej przez Barbarę i Sandrę.

9 września 2013

Grahamki

Autor: Marysia


Swego czasu grahamki - bułki z mąki graham, czyli pszennej "prawie" razowej - jadłam bardzo często. Teraz widzę, że nie były to "prawdziwe" grahamki, bo były zbyt puszyste. Szukając przepisu na te bułki zależało mi na tym, żeby były naprawdę "grahamowe", tzn. żeby mąki graham było więcej niż mąki chlebowej. Odpowiedni przepis znalazłam na Moich Wypiekach. Wbrew temu, co piszą niektórzy w komentarzach, bułeczki wyszły mięciutkie, choć oczywiście, ze względu na proporcje mąki, bardziej zwarte, niż jasne bułeczki. Z ciastem bardzo dobrze pracowało, bułeczki dobrze się formowały i wyszły pyszne - lekko słodkie (choć nie za bardzo). Polecam z waniliowym serkiem homogenizowanym :).

Jeżeli macie problemy z wypiekami z mąki razowej - czy to pszennej, czy żytniej - spróbujcie mąki z innego źródła. Na początku nic z przewagą mąki razowej mi nie wychodziło. Okazało się, że mąką była po prostu za grubo zmielona.


Grahamki
ok. 9 sztuk


2,5 szklanki mąki graham
1 szklanka mąki pszennej chlebowej
7 g drożdży instant
0,5 szklanki letniego mleka
0,5 szklanki letniej wody
1 łyżka melasy
1,5 łyżki miodu
1 łyżeczka soli
30 ml oleju (2 łyżki)

Dodatkowo:
1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka do posmarowania


Drożdże wymieszać z mąkami. Mleko i wodę wymieszać z melasą, miodem, solą i olejem. Dodać do mąki, wyrobić. Wyrabiać około 10 minut do dokładnego połączenia się składników, ciasto może pozostać lekko klejące. Przykryć ściereczką i pozostawić przykryte w ciepłym miejscu do podwojenia objętości (około 1,5 godziny). Ciasto na początku rośnie bardzo wolno, ale bez obaw - u mnie po 1,5 godziny podwoiło objętość.

Po tym czasie ciasto jeszcze raz krótko wyrobić. Podzielić na około 90-gramowe części, następnie uformować w bułeczki, ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i wysypanej lekko mąką, przykryć, pozostawić w cieple do napuszenia i podwojenia objętości (około 30-40 minut).


Przed pieczeniem posmarować jajkiem roztrzepanym z 1 łyżką mleka. Ja dodatkowo niektóre bułeczki posypałam otrębami pszennymi.

Piec w temperaturze 200ºC przez około 25 minut. Wystudzić na kratce.

----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba, oraz do listy Panissimo, prowadzonej przez Barbarę i Sandrę.

31 sierpnia 2013

Sacaduro - wytrawne bułeczki maślane

Autor: Marysia


Byłam święcie przekonana, że tych bułeczek nie będę publikować, bo od początku robienie ich nie szło tak, jak powinno. Ciasto wyszło tak lepkie, że praktycznie nie byłam w stanie się od niego oderwać ;). Dodałam więcej mąki (w przepisie podaję już po zmianie), ale z perspektywy czasu stwierdzam, że jeszcze trochę mąki by nie zaszkodziło. Te łączenia na górze bułeczek powinny się w trakcie pieczenia otworzyć, trochę jak kwiat (taj jak tutaj), u mnie niestety się skleiły. Być może pomogłoby właśnie trochę mniej lepkie ciasto. Kiedy w trakcie pieczenia spojrzałam do piekarnika, byłam już pewna porażki. Od dołu z bułeczek wyciekało włożone do nich masło...

Wyobraźcie sobie więc moje zdziwienie, kiedy spróbowałam jednej bułeczki i stwierdziłam... że są naprawdę pyszne :) Maślane, ale nie słodkie. Na dodatek wbrew moim obawom odpowiednio przypiekły się od spodu, choć martwiłam się, że w tym maśle to raczej się ugotują ;). A ta warstewka masła na spodzie bułeczki, to już po prostu mistrzostwo świata. Naprawdę warto wypróbować, a może uda wam się w taki sposób zmodyfikować przepis, aby wizualnie bułeczki były takie, jak trzeba? :)

Źródło: książka "The Bread Bible" Rose Levy Beranbaum.


Bułeczki Sacaduro
10 malutkich bułeczek


Sponge:
120 g mąki pszennej chlebowej
25 g mąki pszennej razowej
szczypta drożdży instant
7 g miodu
240 g wody o temperaturze pokojowej

Miksuj składniki sponge przez ok. 2 minuty. Przykryj i odstaw na czas przygotowywania mieszanki z mąką.

Mieszanka z mąką:
250 g mąki pszennej chlebowej
szczypta drożdży instant

Wymieszaj składniki mieszanki i delikatnie wysyp ją na sponge (ma go całkowicie przykryć). Przykryj folią spożywczą i odstaw do fermentacji na 1-4 godzin w temperaturze pokojowej. W trakcie fermentacji na powierzchni mąki mogą pojawiać się pęcherzyki sponge.

Dodatkowo:
8 g soli

mąka do obtoczenia bułeczek w miseczce
10 kostek masła o boku 1 cm  + sól morska


Za pomocą haka miksuj sponge i mieszankę z mąką na niskich obrotach przez ok. minutę. Przykryj ciasto folią i odstaw na 20 minut.
Posyp ciasto 8 g soli i wyrabiaj na średnich obrotach przez ok. 7 minut. Ciasto powinno być elastyczne i lekko lepić się do rąk.
Przełóż ciasto do miski lekko wysmarowanej olejem. Przykryj i odstaw do wyrastania na około godzinę, do podwojenia objętości.
Po godzinie złóż ciasto i ponownie odstaw do wyrastania, na 45-60 minut.

Odrywaj kawałki ciasta o wadze ok. 55-65 g i formuj z nich kule. Delikatnie spłaszcz każdą kulę i połóż na omączonym blacie. Na środek każdego placka połóż kostkę masła i posyp ją szczyptą soli morskiej.


Złap za dwa naprzeciwległe końce ciasta i złóż je na środku. Przyciśnij, nie sklejaj - złączenie ma się otworzyć w trakcie pieczenia.


Przekręć ciasto o 90 stopni i powtórz.


To samo powtórz jeszcze 2 razy, na 4 odstających kątach bułki.


Odwróć gotowe bułeczki i łączeniem do dołu wkładaj je do miseczki z mąką. Podnieś omączoną bułeczkę i nie otrzepując jej z mąki przenieś na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i wysypaną mąką - tym razem złączeniem do góry.

Piecz w naparowanym piekarniku rozgrzanym do 250ºC przez 5 minut, następnie wypuść parę i zmniejsz temperaturę do 200ºC. Piecz jeszcze 10-15 minut.

----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

15 sierpnia 2013

Bułki maślane

Autor: Marysia


Tego jeszcze u mnie nie było - robiąc te bułeczki zapomniałam o dodaniu do ciasta drożdży. A potem się dziwię, że ciasto nie wyrasta siłą woli ;). W związku z tą drobną komplikacją musiałam trochę zmienić sposób robienia bułeczek (dodałam rodzynki przed pierwszym rośnięciem). Mimo to bułeczki wyszły świetne i są napakowane rodzynkami (tylko na tym zdjęciu nie widać).

Delikatnie zmodyfikowany przepis z Moich Wypieków.


Bułki maślane
ok. 23 bułeczek


150 g masła
500 ml mleka
20 g drożdży instant
pół łyżeczki soli
150 g cukru
około 1 kg mąki pszennej
200 g sparzonych rodzynków

1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka do posmarowania
mak do posypania

Tłuszcz roztopić w garnku, dodać mleko i podgrzać do temperatury około 37 stopni. Dodać drożdże, sól, cukier i około 3/4 przygotowanej mąki. Wyrobić ciasto, dodać resztę mąki. Ciasto jest dobrze wyrobione, gdy łatwo odchodzi od ścianek naczynia. Zostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu. Powinno podwoić objętość (ciasto rośnie bardzo szybko, u mnie nie więcej niż 40 minut).

Wyrobić jeszcze raz przez kilka minut, dodając rodzynki. Uformować gładkie i równe kule, około 80-90 g każda. Ułożyć na blaszce, odstawić do napuszenia na około 20-30 minut (bułeczek wychodzi naprawdę bardzo dużo, więc trzeba je ciasno układać, żeby wszystkie zmieściły się na jednej blaszce). Kiedy podrosną posmarować roztrzepanym jajkiem.

Piec około 10-15 minut w temperaturze 220ºC, do zezłocenia.


----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

25 lipca 2013

Kajzerki

Autor: Marysia


Klasyczne pszenne bułki, dostępne praktycznie w każdym sklepie. Przy okazji testowania nowej maszynki do mięsa potrzebowałam jednej kajzerki do pasztetu - i był to mój pierwszy zakup pieczywa od co najmniej kilku miesięcy. I wtedy właśnie pomyślałam, czemu by nie zrobić ich w domu, a potem zamrozić i mieć zawsze pod ręką? Na dodatek ciasto bardzo szybko wyrasta, więc świetnie nadaje się na świeże bułeczki na śniadanie. Przepis znaleziony tutaj.


Kajzerki


3 szklanki mąki pszennej
3/4 szklanki ciepłej (nie gorącej) wody
12 g drożdży świeżych (albo 7 g suchych)
1 łyżka cukru
1/2 łyżeczki soli
1 jajko
2 łyżki roztopionego masła

W ciepłej wodzie mieszamy cukier, drożdże i łyżkę mąki. Odstawiamy na 10-15 minut aż drożdże zaczną bąbelkować. Dodajemy resztę składników i wyrabiamy miękkie, elastyczne ciasto (jeżeli używamy drożdży suszonych, od razu mieszamy wszystkie składniki). Gdy składniki się połączą dajemy ciastu odpocząć 5-10 minut (to ułatwi dalsze wyrabianie) po czym zagniatamy przez kolejne 5. Odkładamy ciasto do miski, przykryte wilgotną ściereczką, do podwojenia objętości (u mnie trwało to 1 godzinę).


Po tym czasie krótko zagniatamy, dzielimy na 8-10 części i formujemy kuleczki. Spłaszczamy je lekko dłonią i żyletką lub ostrym nożem nacinamy. Odstawiamy pod przykryciem na 30-40 minut, aż urosną, po czym smarujemy je mlekiem i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200°C. Pieczemy ok. 10 minut, aż się zezłocą.

----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

15 lipca 2013

Panini na zakwasie

Autor: Marysia


Pszenne bułeczki na pszennym zakwasie - wychodzą dość płaskie, więc świetnie nadają się do zrobienia sandwichy :).


Panini na zakwasie


300 ml wody o temperaturze pokojowej
150 g dojrzałego zakwasu pszennego
1 łyżka miodu
1 łyżka oliwy
1 łyżeczka soli
500 g mąki pszennej chlebowej

Wymieszaj wszystkie mokre składniki, aż do połączenia.
Dodaj sól i mąkę i miksuj, aż do wyrobienia gładkiego i elastycznego ciasta (ok. 5 minut mikserem, 8 minut ręcznie).
Przełóż ciasto do lekko naoliwionej miski, przykryj i odstaw na 2 godziny, składając co 30 minut.

Przerzuć ciasto na lekko omączoną stolnicę i rozciągnij do kształtu prostokąta o bokach ok. 40 x 24 cm. Podziel ciasto na 8 kawałków i przełóż je na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Odstaw na 2 godziny, przykryte lnianą ściereczką.

Wstaw panini do piekarnika nagrzanego do 210°C i piecz 25 minut, aż będą rumiane.

----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach prowadzonej na blogu Zapach Chleba.