Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mąka pszenna chlebowa. Pokaż wszystkie posty

19 lipca 2014

Bułki z pieczarkami na oleju kokosowym

Autor: Marysia


Pyszne bułki, które można zabrać na piknik, do szkoły lub pracy, bo świetnie smakują na zimno. Postanowiłam przy okazji po raz pierwszy użyć w wypieku oleju kokosowego, o którego właściwościach dużo się ostatnio pisze. I sprawdził się świetnie! Pamiętajcie tylko, że olej kokosowy ma inną konsystencję niż tradycyjny olej, dlatego dla dokładniejszego odmierzenia najlepiej go najpierw rozpuścić. Oczywiście równie dobrze możecie użyć w tym przepisie oleju rzepakowego.
Oryginalny przepis znaleziony tutaj.


Bułki z pieczarkami na oleju kokosowym
10-11 bułek


500 g mąki pszennej chlebowej
1/2 szklanki letniego mleka
1/2 szklanki letniej wody
2 łyżki rozpuszczonego oleju kokosowego
1 jajko
1 łyżeczka soli
12 g drożdży instant

1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka do posmarowania

Nadzienie:
500 g pieczarek
2 średnie cebule
olej kokosowy do smażenia
sól, pieprz do smaku

Mąkę wymieszać z drożdżami. Dodać resztę składników i wyrobić, dodając pod koniec tłuszcz. Wyrabiać ciasto, aż będzie gładkie i elastyczne. Uformować z ciasta kulę, odłożyć przykryte w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (około 1 godziny).

Przygotować nadzienie: cebulę obrać, pokroić w kosteczkę lub piórka, zeszklić na oleju. Dodać pokrojone w plasterki pieczarki,  doprawić, podsmażyć (najlepiej bez przykrycia, by woda odparowała). Chwilę posmażyć, by zmniejszyły objętość, ostudzić.

Po tym czasie ciasto podzielić na 11 równych części (około 80 g każda). Każdą część lekko rozwałkować na nieduże koło. Kłaść nadzienie (dużo!), składać na pół, zlepić razem, jak pierogi, następnie układać na nasmarowanej tłuszczem blaszce łączeniem do dołu, zachowując odstępy pomiędzy bułeczkami. Przykryć ściereczką, pozostawić na 20-25 minut do napuszenia. Przed samym pieczeniem posmarować jajkiem.

Piec w temperaturze 190ºC przez około 25 minut. Wyjąć, podawać gorące.


----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba, a którą w tym miesiącu gości Łucja z Fabryki Kulinarnych Inspiracji.

7 lipca 2014

Cebularze

Autor: Marysia


Cebularze podlaskie, lubelskie... Ale ja jestem z Trójmiasta, więc dla mnie po prostu cebularze ;). Pyszne, choć proponuję wprowadzenie jednej istotnej modyfikacji do przepisu - więcej cebuli! :) Jedna to stanowczo za mało.


Cebularze
8 cebularzy


12 g suchych drożdży
1/2  łyżki cukru
300 g mąki pszennej
1/2 szklanki ciepłego mleka
1 całe jajko (małe)
1 łyżeczka soli
30 g masła

farsz:
2 duże cebule
1 i 1/2 łyżki maku (ja dałam mniej)
1/2 łyżeczki soli
1 łyżka oleju

Rozpuszczam masło z pozostałym mlekiem.

Mąkę i drożdże mieszam z solą i dodaję do nich ciepłe mleko z masłem. Jajko roztrzepuję widelcem, dodaję do pozostałych składników, ale 1 łyżkę zostawiam sobie do posmarowania cebularzy z brzegów.

Wyrabiam ciasto, aż będzie elastyczne i będzie ładnie odchodzić od ręki. Jeśli trzeba podsypuję mąką. Zostawiam do wyrośnięcia (na jakieś 60-90 minut).

W tym czasie szykuję farsz: cebulę kroję w grubą kostkę lub w piórka, gotuję jakieś 2 minuty we wrzątku, po czym odcedzam. Jeszcze gorącą mieszam z makiem, solą oraz olejem i przekładam na talerz. Zostawiam do ostygnięcia.

Wyrośnięte ciasto dzielę na 8 części. Każdą rozwałkowuję na okrągły placek (można też po prostu rozciągnąć palcami), układam na wyłożonej papierem blasze do pieczenia, a krawędzie placków smaruję pozostałym jajkiem. Na środku placków wykładam przygotowaną wcześniej cebulę z makiem. Zostawiam do wyrośnięcia (jakieś 30 minut).

Rozgrzewam piekarnik do 200°C. Wkładam do nagrzanego piekarnika i piekę do chwili, aż cebularze się zarumienią, a brzegi ciasta będą złociste (ok. 15 minut).

----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba, a którą w tym miesiącu gości Łucja z Fabryki Kulinarnych Inspiracji.

6 lipca 2014

Chleb z fetą i tymiankiem

Autor: Marysia


Pyszny chleb z mięciutką skórką i bardzo dużą ilością fety. Ja pokroiłam ją w większe kostki, przez co chleb wyszedł dość płaski, bo nie miał siły się podnieść ;). Ale za to przypieczone kawałki fety na wierzchu chleba są tego warte!
Przepis pochodzi stąd.


Chleb z fetą i tymiankiem


150 g dojrzałego zakwasu
456 g mąki pszennej chlebowej
300 g wody
11 g soli
200 g fety, pokrojonej w małą kostkę
10 to 20 g świeżego tymianku

Wymieszaj zakwas z wodą i dodaj mąkę, Odstaw do autolizy na 30 minut.

Wyrabiaj przez 8 minut, a następnie dodaj sól. Wyrabiaj przez kolejne 2-3 minuty. Dodaj fetę i tymianek i wymieszaj delikatnie ręką lub łopatką. Odstaw do wyrastania na 2,5 godziny, składając po 30, 60 i 90 minutach.

Uformuj bochenek, wstaw do omączonego koszyka i odstaw do lodówki na 15 godzin. Po wyjęciu z lodówki wstaw do naparowanego piekarnika, nagrzanego do 250°C i piecz przez 10 minut. Zmniejsz temperaturę do 230°C i piecz 35-40 minut. Wyłącz piekarnik, uchyl drzwiczki i zostaw chleb w środku na 10 minut.

----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba, a którą w tym miesiącu gości Łucja z Fabryki Kulinarnych Inspiracji.

15 kwietnia 2014

Bułki z ciecierzycy, z sezamem i czarnuszką

Autor: Marysia



Kolejny wspaniały wypiek Adama - pyszne bułeczki z mąką z ciecierzycy. Pomimo jej niewielkiego dodatku smak ciecierzycy jest naprawdę mocno wyczuwalny, więc bułki świetnie nadadzą się dla fanów hummusu :).


Bułki z ciecierzycy, z sezamem i czarnuszką


1 faza:
310 g zimnej wody
3 g drożdży instant
100 g mąki z ciecierzycy
200 g mąki pszennej chlebowej

Składniki mieszamy 2-3 minuty i wstawiamy przykryte do lodówki na 8-12 godzin.

2 faza:
Zaczyn z 1. fazy
200 g mąki pszennej chlebowej
8 g soli
20 g oliwy z oliwek (dodanej do mieszania po 12 minutach)

zdobienie:
10 g mąki żytniej typ 720
40 g wody
2 g czarnuszki
8 g uprażonego ziarna sezamowego

Po 8-12 godzinach wyjmujemy z lodówki zaczyn, pozostawiamy na około 30-60 minut aby się ocieplił, dodajemy mąkę oraz sól i mieszamy 12 minut. Dopiero po 12 minutach dodajemy oliwę i dalej mieszamy 8 minut (łącznie mieszanie 20 minut).

Po wymieszaniu ciasto pozostawiamy do tzw. fermentacji wstępnej na 20 minut (pod przykryciem).

Następnie dzielimy ciasto na kęsy po około 100 g i formujemy kształtne kulki, które układamy na blaszce i pozostawiamy (pod przykryciem) do fermentacji końcowej, co powinno potrwać 60 minut.

W tym czasie z mąki żytniej typ 720 i wody sporządzamy kleik poprzez bardzo dokładne wymieszanie tych składników. Kiedy po 60 minutach nasze kulki podwoiły objętość, smarujemy je z wierzchu kleikiem i posypujemy mieszanką czarnuszki i ziarna sezamu.

Wypiekamy z intensywnym zaparowaniem (spryskując wodą tuż po wsadzie do piekarnika) najpierw 5 minut w temp 210-220°C i następne około 15 minut w temperaturze 180-190°C. Bezpośrednio po wyjęciu ponownie spryskujemy wodą.



----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

15 marca 2014

Chapati - do szybkiego indyjskiego obiadu

Autor: Marysia


Nie trzeba chodzić do restauracji, żeby móc smakować dań kuchni indyjskiej. W większości sklepów są już dostępne tak charakterystyczne przyprawy, jak chociażby kumin, a ser paneer można bez problemu zrobić samodzielnie ze zwykłego mleka w kartonie. Pokazywałam już wam też, jak bez dostępu do pieca tandoori, z użyciem patelni żeliwnej lub woka, można zrobić chlebki naan. Niestety ich wadą jest długi czas wyrastania ciasta. A przecież dania indyjskie to świetny pomysł na szybki, często jednogarnkowy obiad. Do takiego obiadu możecie w nie więcej niż 15-20 minut przygotować chlebki chapati - cieniutkie placki bez spulchniaczy, smażone na suchej patelni. Polecam!

Niestety nie pamiętam, skąd wzięłam przepis :(.


Chapati
5 placków

1 szklanka mąki
¼-½ szklanki wody
½ łyżeczki soli
Roztopione masło do posmarowania

Z przesianej mąki, soli i wody zagniatamy ciasto przez 5 minut. Ciasto dzielimy na niewielkie kulki. Każdą z nich rozwałkowujemy na okrągłe placuszki i smażymy na suchej, rozgrzanej patelni po parę chwil z obu stron (powinny ładnie się zarumienić). Ciepłe placuszki smarujemy roztopionym masłem.


----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

14 marca 2014

Precle w wersji na słono i na słodko

Autor: Marysia


Może nie wyglądają jak prawdziwe precle - wyszły mi trochę za jasne i miałam problem z formowaniem wałeczków, przez co w kształcie też bardziej przypominają bułeczki... ale są naprawdę pyszne! U mnie w wersjach z różową solą himalajską i z cynamonowym cukrem - szczególnie polecam to drugie, odkrycie :). Przepis z Moich Wypieków.


Precle
8 dużych precli


1,5 szklanki letniej wody
1 łyżka cukru
2 łyżeczki soli
7 g suchych drożdży
4,5 szklanki mąki pszennej
56 g masła, roztopionego

Ponadto:
2 litry wody
5 łyżek sody oczyszczonej
do posypania: sól morska, mak, posiekane orzechy np. laskowe, migdały, drobny cukier (3 łyżki) wymieszany z cynamonem (1 łyżka). Dodatkowo w wersji słodkiej rozpuszczone masło do posmarowania precli)
żółtko roztrzepane z 1 łyżką wody do posmarowania precli przed pieczeniem

Mąkę pszenną wymieszać z suchymi drożdżami, dodać sól, cukier, następnie wodę wymieszaną z resztą składników. Wyrobić ciasto, odpowiednio długo, by było miękkie i elastyczne. Uformować z niego kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, odstawić w ciepłe miejsce, przykryte ściereczką, do podwojenia objętości (około 1,5 godziny).

W szerokim garnku zagotować wodę z sodą.

Wyrośnięte ciasto wyjąć z misy, krótko wyrobić, podzielić na 8 równych części, około 145 g każda. Z każdej części uformować wałeczek o długości 60 cm. Uformować na kształt precla (instrukcja poniżej), odłożyć na blaszkę oprószoną mąką bądź wyłożoną matą teflonową.

Źródło: http://bread.pbworks.com/

Precle na słono:

Po skończeniu formowania precelków, nie czekając na wyrośnięcie, zacząć je gotować, zaczynając od precelka uformowanego najwcześniej. W tym celu delikatnie kłaść precelki (każdy następny po wyjęciu poprzedniego) na wrzącą wodę i gotować około 30 sekund. Wyjąć dużą łyżką cedzakową, ułożyć z powrotem na blaszce. W ten sposób ugotować wszystkie precelki.

Precle posmarować żółtkiem roztrzepanym z wodą, posypać solą morską, makiem lub pokruszonymi orzechami. Precle, które chcemy obtoczyć w cynamonowym cukrze posmarować żółtkiem roztrzepanym z wodą niczym nie posypując.

Piec w piekarniku rozgrzanym do 230ºC przez około 13 - 15 minut do mocno złotego brązu. Wyjąć, wystudzić na kratce.

Precle na słodko od razu po wyjęciu z piekarnika posmarować roztopionym masłem i obtoczyć w cynamonowym cukrze.


----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

3 marca 2014

Jogurtowe bułki razowe

Autor: Marysia


Pyszne bułki, które mimo dość dużej zawartości mąki pełnoziarnistej są, dzięki dodatkowi jogurtu, mięciutkie i wilgotne. Polecam :)


Jogurtowe bułki razowe
9 bułek


250 g mąki pszennej razowej
250 g mąki pszennej chlebowej
200 g jogurtu naturalnego
175 g wody
7 g drożdży instant
1,5 łyżeczki soli

Wymieszaj wszystkie składniki i wyrób jednolite, lekko lepiące się ciasto. Odstaw do wyrastania na 1 godzinę.

Po wyrośnięciu uformuj bułki, odstaw na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i pozostaw do wyrastania na 45 minut.

Po wyrośnięciu posmaruj żółtkiem wymieszanym z 1 łyżką mleka i piecz przez 20 minut w piekarniku nagrzanym do 200°C.


----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

2 marca 2014

Bułki hamburgerowe

Autor: Marysia


Moda na burgery w duchu "slow food" nie mija i chyba jeszcze długo nie minie. Jednak w niektórych burgerowniach ceny przyprawiają o zawrót głowy, dlatego warto pokusić się o zrobienie domowych burgerów. W tym celu wystarczy zaopatrzyć się w dobry kawałek mięsa i upiec domowe bułki :). W sklepach można oczywiście dostać bułki hamburgerowe, ale pieczywo pakowane w folię jakoś nie do końca wzbudza zaufanie. Od bułek, które dobrze sprawdzą się w hamburgerach, oczekujemy określonych właściwości, przede wszystkim tego, żeby były lekko słodkie, dobrze się podpiekały i nie kruszyły. Proponuję wam skorzystanie z poniższego przepisu, który znalazłam na Pracowni Wypieków, a z którego wychodzą idealne bułki hamburgerowe. Minusem tego przepisu, przynajmniej jak dla mnie, jest konieczność użycia mleka w proszku, z którym potem nie wiem co zrobić. Mimo wszystko uważam, że warto, bo bułki pieczone z innego przepisu nie wyszły mi aż tak dobrze.

Może macie jakieś propozycje na wykorzystanie pozostałego mleka w proszku? :)


Bułki hamburgerowe
5 dużych bułek (wielkości raczej spotykanej w burgerowniach niż w McD)


3/4 szkl. cieplej wody
1/3 szkl. mleka w proszku
2 łyżki masła, roztopionego i ostudzonego
1,5 łyżki cukru
3/4 łyżeczki soli
1 łyżeczka drożdży instant
1 jajko
2,5 szklanki mąki

Wodę, mleko, masło i cukier umieścić w misce i wymieszać. Dodać drożdże, zamieszać i odstawić na 10 minut.
Dodać jajko, połowę mąki i sól, zagnieść (można mikserem).
Powoli dodawać resztę mąki.
Zagnieść gładkie ciasto - powinno być elastyczne i się nie lepić, ale nie należy dodawać zbyt dużo dodatkowej mąki.
Ciasto przełożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 45 minut.

Po tym czasie uformować 5 bułeczek, które należy po uformowaniu w kulkę, spłaszczyć dłonią. Uwaga - jeżeli chcecie, żeby wasze hamburgery były do ugryzienia przez przeciętną osobę, spłaszczcie je naprawdę mocno, ja robię z nich wręcz takie placuszki. Potem i tak mocno rosną w piekarniku. 
Bułeczki ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, przykryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia na 45 minut.


Piekarnik nagrzać do 200°C.

Wyrośnięte bułeczki posmarować żółtkiem wymieszanym z łyżką mleka, posypać sezamem. Wstawić do piekarnika i piec 13-15 minut.


----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

21 lutego 2014

Chleb ze szpinakiem i jagodami goji

Autor: Marysia




Jakiś czas temu świat opanował szał na jagody goji, które uważa się za "super food", kryjące w sobie ogromne pokłady cennych składników odżywczych. Jednak pojawia się też coraz więcej głosów, że to po prostu kolejna moda, która opanowała Stany (a potem i oczywiście Polskę), podczas gdy tak naprawdę to dość zwyczajny owoc, któremu nie udowodniono żadnych szczególnych właściwości zdrowotnych. Jak jest naprawdę? Nie mam pojęcia. Mimo wszystko kupiłam na próbę paczuszkę takich jagód (za ciężkie pieniądze...), a że nie miałam na nie dobrego pomysłu - musiały trafić do chleba :). I tu sprawdziły się świetnie - w połączeniu ze szpinakiem i odrobiną gałki muszkatołowej, która równoważy słodycz jagód. A przy tym wszystkim jagody fajnie chrupią między zębami i ciekawie "zafarbowały" chleb.
Przepis znaleziony na TFL, z moimi zmianami.


Chleb ze szpinakiem i jagodami goji


Zaczyn
190 g zakwasu żytniego
50 g mąki pszennej chlebowej
50 g wody

Wymieszaj składniki zaczynu i odstaw na 16 godzin.

Namaczanka
100 g jagód goji
100 g wrzącej wody

Zalej jagody wrzącą wodą na 10 minut.

Ciasto właściwe
Zaczyn
340 g mąki pszennej chlebowej
40 g wody
10 g soli
150 g mrożonego szpinaku, usmażonego na łyżce oliwy, ostudzonego
Namaczanka
Świeżo starta gałka muszkatołowa
Świeżo starty pieprz

Wymieszaj składniki i wyrabiaj ciasto 3 minuty na najniższych obrotach i kolejne 3 na średnich. Odstaw do wyrastania na 2,5 godziny.



Następnie uformuj bochenek, włóż do omączonego koszyka i odstaw na kolejne 2,5 godziny.

Piecz w następujący sposób:
10 minut w 240°C
10 minut w 215°C
10 minut w 190°C
10 minut w 170°C



----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

20 lutego 2014

Bułki sezamowe

Autor: Marysia


A nawet bardzo sezamowe :). Sporo sezamu w środku, do tego jeszcze olej sezamowy i sezamowa posypka. Polecam!


Bułki sezamowe
ok. 8 bułek


395 g mąki pszennej chlebowej
250 ml wody
1 łyżeczka soli
5 g drożdży
1 łyżka oleju sezamowego
45 g sezamu + sezam do posypania

Mieszamy wszystkie składniki, wyrabiamy ok. 8 minut. Odstawiamy do wyrośnięcia na ok. 1,5 godziny.

Następnie formujemy 8 dobrze naciągniętych bułek, układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i odstawiamy do wyrastania na ok. 40 minut.

Po wyrośnięciu nacinamy, smarujemy mlekiem  posypujemy sezamem. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200°C i pieczemy przez 15 minut.

----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

15 lutego 2014

Chleb z czekoladą i rodzynkami, na zakwasie

Autor: Marysia


Chleb - objawienie. Nigdy bym nie pomyślała, że tak dobre słodkie pieczywo może wyjść na zakwasie żytnim i bez grama cukru. A jednak, bo całą słodycz zapewnia tu ogromna ilość rodzynek - oczywiście to chleb tylko i wyłącznie dla ich fanów;). Bardzo podobny do bułek tureckich, więc od razu skradł moje serce, pyszny!

Chleb pieczony w ramach Lutowej piekarni, a znalazła go Bea w książce Emmanuela Hadjiandreou "How to make bread". Dziekuję :)


Chleb z czekoladą i rodynkami, na zakwasie


170 g aktywnego zakwasu pszennego lub żytniego
250 g ciepłej wody
330 g mąki pszennej chlebowej
200 g rodzynek
8 g soli
20 g gorzkiego kakao

W misce wymieszać mąkę, sól i kakao.
W dużej misce dokładnie wymieszać zakwas z wodą. Do zakwasu dodać mąkę oraz rodzynki, wymieszać do połączenia się składników. Przykryć i odstawić na 10 min. Po 10 minutach – wyrabiamy ciasto 2-3 minuty na pierwszym biegu, a następnie ok. 4 minuty na drugim biegu i odstawić do wyrośnięcia na 1 godzinę.

Gdy ciasto podwoiło objętość – odgazować je (uderzamy pięścią w jego środek). Wyrośnięte ciasto umieścić na lekko umączonym blacie. Podzielić ciasto na 2 równe części i uformować z nich kule. Wysypać mąką podłużny koszyk do wyrastania chleba i umieścić w nim kulki ciasta, blisko siebie, tak by połączyły się podczas rośnięcia. Pozostawić ciasto do wyrośnięcia, aż podwoi swoją objętość – w zależności od tego, jak mocny jest nasz zakwas (oraz w zależności od temperatury) może to zająć od 3 do 6 godzin (u mnie 3).

Nagrzać piekarnik do 240 stopni. Gdy ciasto podwoi już objętość, przekładamy je na łopatę lub na papier do pieczenia, posypujemy wierzch mąką i nacinamy. Przekładamy na rozgrzaną blachę (lub kamień), wkładamy do naparowanego piekarnika i obniżamy temperaturę do 220 stopni.

Pieczemy ok. 30 minut, aż chleb będzie ładnie brązowy. Studzimy na kratce.

9 stycznia 2014

Bułki z makiem

Autor: Marysia


Nie tylko smaczne, ale też bardzo ładnie wyglądające bułki, które warto komuś podarować :). Przepis ze Sprawdzonej Kuchni.


Bułki z makiem


395 g mąki pszennej chlebowej
250 ml mleka
1 łyżeczka soli
1 łyżka cukru
5 g suchych drożdży lub 10 g świeżych
1 łyżka miękkiego masła
2 łyżki maku

żółtko
1 łyżka mleka
mak do posypania bułek

Ze wszystkich składników zagnieść gładkie ciasto, przykryć miskę folią spożywczą i odstawić do podwojenia objętości (60-90 minut).

Po tym czasie ciasto podzielić na 9 części, uformować okrągłe bułeczki, które należy ułożyć na wyłożonej papierem do pieczenie blaszce. Odstawić do ponownego wyrośnięcia (30-40 minut).

Piekarnik nagrzać do temperatury 200°C. Wyrośnięte bułki posmarować z żółtkiem rozmąconym z mlekiem, posypać makiem, a następnie naciąć. Wstawić do naparowanego piekarnika i piec 15 minut. Po upieczeniu bułki wystudzić na kratce.

----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

5 stycznia 2014

Rogaliki śniadaniowe

Autor: Marysia


To białe to mąka - rogaliki leżały w woreczku razem z pozostałym pieczywem ;)

Nowy rok, nowe wyzwania, czyli moje pierwsze w życiu rogaliki :). Niby nic trudnego, ale nie wiedziałam, czy uda mi się uformować w miarę zgrabne rogaliki, czy niezidentyfikowane obiekty drożdżowe. Ale udało się, wyglądają nieźle (w większości), a do tego są przepyszne :). Lekko słodkie, ale nie na tyle, żeby nie pasowały do wytrawnych dodatków. Zmodyfikowany przepis pochodzi stąd.

Pamiętajcie tylko, aby podczas zwijania rogalika ten środkowy "dzióbek" znalazł się pod spodem - w przeciwnym razie po upieczeniu otrzymacie coś takiego:




Rogaliki śniadaniowe


525 g mąki pszennej chlebowej
2 jajka
3 łyżki oleju
3 łyżki cukru
1 łyżeczka soli
1 szkl. letniego mleka
7 g (1 op.) drożdży instant
40 g masła

W dużej misce mieszamy mąkę, roztrzepane jajka, olej, cukier, sól, mleko i drożdże. Wyrabiamy ok. 10 minut, odstawiamy do wyrastania na około 1 godzinę.

Ciasto dzielimy na pół, każdą połówkę rozwałkowujemy na omączonej stolnicy bardzo cieniutko (2-3 mm) na kształt koła, które potem kroimy na 6 części (jak pizzę ;) ).


Każdą część smarujemy cienko rozpuszczonym masłem i zwijamy jak na rogaliki. Odstawiamy do wyrośnięcia, przykryte ściereczką, na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, na 30 minut. Nagrzewamy piekarnik do 200°C.

Wyrośnięte rogaliki smarujemy żółtkiem zmieszanym z niewielką ilością mleka i posypujemy makiem. Pieczemy około 10 minut.


----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

4 stycznia 2014

French dimpled rolls

Autor: Marysia



Dziś coś wyjątkowo prostego i szybkiego dla tych, którzy tak jak ja nie mogą się jeszcze w nowym roku ogarnąć :). Mięciutkie bułeczki pszenne z przedziałkiem, które nawet na drugi dzień są jak świeżo wyjęte z piekarnika. Przepis z Moich Wypieków.


French dimpled rolls


400 g mąki pszennej chlebowej
1,5 łyżeczki soli
1 łyżeczka drobnego cukru
7 drożdży instant lub 15 g świeżych drożdży
120 ml ciepłego mleka
175 ml ciepłej wody

Mąkę przesiać z solą do dużej miski, dodać cukru, po środku zrobić wgłębienie. Drożdże rozpuścić w mleku, wlać do dołka, lekko posypać z wierzchu mąką i zostawić w temperaturze pokojowej na 15-20 minut. Następnie wlać wodę, wymieszać, formułując wilgotne, miękkie ciasto. Wyrabiać na stolnicy lekko posypanej mąką przez 8-10 minut, aż stanie się gładkie i elastyczne. Włożyć do miski, przykryć ręczniczkiem i zostawić do podwojenia objętości w ciepłym miejscu (około 1,5 godziny).

Ciasto wyłożyć na stolnicę, lekko ugnieść i pozostawić na 5 minut, by "odpoczęło". Podzielić na 8-10 części, z każdej z nich uformować w dłoniach kulkę, a następnie lekko rolować, by nadać bułeczce owalny kształt. Wierzch delikatnie obsypać mąką, układać na blaszce w dużych odstępach. Przykryć ręczniczkiem i zostawić do wyrośnięcia na 30 minut (bułeczki powinny podwoić objętość). Po tym czasie w bułeczce zrobić głęboki "przedziałek" (aż niemal do samej blachy) - ja zrobiłam je patyczkiem do szaszłyków. Ponownie odstawić do wyrośnięcia na 15 minut.

Piekarnik nagrzać do 230ºC. Wstawić wyrośnięte bułeczki do naparowanego piekarnika i piec około 13-15 minut na złoty kolor.

----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

10 grudnia 2013

Pszenny chleb razowy na Pâte Fermentée

Autor: Marysia



Chleb Hamelmana z mąki pszennej chlebowej i razowej w proporcji 50/50, przygotowany na Pâte Fermentée, czyli zaczynie z mąki, wody, drożdży i soli. Prosty, szybki, o przyjemnej strukturze miękiszu, a co najważniejsze - pyszny! Można piec w formie, można i bez niej, ale pamiętając, że nie będzie bardzo wysoki. Polecam!

Zupełnie przy okazji odkryłam kolejną funkcję osłonki Kenwooda - zabezpieczenie przeciwko zbytniej ciekawości ;).


Pszenny chleb razowy na Pâte Fermentée


Pate fermentee
115 g mąki pszennej chlebowej
75 g wody
3 g soli
szczypta drożdży instant

Rozpuść drożdże w wodzie, dodaj mąkę i sól, a następnie wymieszaj, przykryw i odstaw na 12-16 godzin.

Ciasto właściwe
230 g mąki pszennej razowej
115 g mąki pszennej chlebowej
240 g wody
6 g soli
2 g drożdży instant
15 g miodu
Pâte Fermentée

Umieść wszystkie składniki, z wyjątkiem Pâte Fermentée, w misce i miksuj 3 minuty na najniższych obrotach, do połączenia składników. Następnie zacznij dodawać Pâte Fermentée w kawałkach. W razie potrzeby dodaj na tym etapie mąkę lub wodę. Skończ miksować kolejne 3 minuty na średnich obrotach. Odstaw do wyrastania na 2 godziny, składając w połowie czasu.

Kierownik produkcji przy pracy - kontrola jakości wyrabiania ciasta

Uformuj z ciasta kulę i odstaw na 10-15 minut. Następnie uformuj bochenek i przełóż do omączonego koszyka. Odstaw na 1 do 1,5 godziny.

Wyrośnięty bochenek wstaw do naparowanego, nagrzanego do 230°C piekarnika i piecz przez 40 minut.





----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

7 grudnia 2013

Pszenno-żytni polski chleb wiejski

Autor: Marysia


Po ostatnich eksperymentach z mąką kukurydzianą i zaczynem ziemniaczanym postanowiłam wrócić do "tradycji". A więc oto polski chleb wiejski - mąka, woda i sól. Nic więcej. Klasyka gatunku w najlepszym wydaniu. Przepis pochodzi z książki Daniela Leadera "Local breads", której niestety nie posiadam :(, ale na szczęście Gosia podzieliła się przepisem na blogu Moje ekspresje kulinarne.


Pszenno-żytni polski chleb wiejski


Zaczyn
30g (3 łyżki) zakwasu
175g (około 3/4 szklanki)letniej wody
175g białej mąki żytniej (typ 720)

Składniki na zaczyn dokładnie wymieszać. Ma powstać gęsta pasta. Przykryć i odstawić do fermentacji na 8 -12 godzin. (Po upływie czasu zaczyn powinien podwoić objętość)

Ciasto właściwe
cały zaczyn
325g (1 i 1/3szklanki) letniej wody
500g (3 i 1/4 szklanki) mąki pszennej chlebowej
1 i 3/4 łyżeczki soli

Zaczyn wlać do dużej miski, dodać wodę, sól i mąkę. Wszystko dokładnie wymieszać. Przełożyć na stolnice (lub wyrabiać mikserem około 13min) i wyrabiać przez około 15 -18 minut, aż ciasto zrobi się elastyczne i jednolite.

* Jeśli ciasto będzie miało bardzo rzadką konsystencje, to należy nieco zwiększyć ilość mąki*

Następnie czystą miskę spryskać oliwą. Z ciasta uformować kulę i włożyć do miski, przykryć folią i odstawić do podwojenia objętości (2 godz i 45 minut) W połowie czasu wyjąć, delikatnie rozciągnąć, złożyć jak kopertę i  z powrotem umieścić w misce.

Z ciasta uformować zgrabny bochenek i umieścić w koszyku do wyrastania (można użyć blaszki, formy lub tortownicy) Pozostawić do wyrośnięcia na około godzinę i 15 minut.

Wyrośnięty bochenek przełożyć na gorący kamień, szybko naciąć i piec w naparowanym piekarniku przez około 40 minut, aż zrobi się ciemno brązowy w temp. 230°C.


----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

6 grudnia 2013

Chleb kukurydziany na poolish

Autor: Marysia


Kolejne wspólne pieczenie z Amber i tym razem chleb na znanym mi już poolish, ze znanej książki, ale z nieznanej mąki, czyli kukurydzianej. Ciekawy eksperyment, niestety jeśli mam być zupełnie szczera, to chleb nie za bardzo mi posmakował. Wydawał mi się trochę bez smaku, a mój Tester Chleba stwierdził, że nie pachnie tak smakowicie, jak moje dotychczasowe wypieki. Dlatego raczej go nie powtórzę, ale jeśli już, to z jakimś intensywnym dodatkiem smakowym, np. czarnuszką. Za to trzeba zaznaczyć, że chleb łatwo się robi (w robocie nie było żadnego problemu z wyrabianiem), ciasto ma przyjemną w pracy konsystencję, no i ciekawy kolor :).


Chleb kukurydziany na poolish


składniki na zaczyn „poolish”:
125g maki pszennej 550
125g wody
0,5g drożdży świeżych (mniej niż ¼ łyżeczki drożdży instant)

ciasto właściwe
250g maki 550
125g maki kukurydzianej
190g wody
1 łyżeczka soli
7g drożdży świeżych (plaska łyżeczka instant)
1,5 łyżki oleju
250g zaczynu j.w.

W przeddzień pieczenia zrobić zaczyn poolish. Rozmieszać drożdże w wodzie, dodać mąkę i całość wymieszać. Przykryć folia i odstawić na 12 do 16 godzin w temp pokojowej.

Następnego dnia mąkę kukurydziana rozmieszać z drożdżami rozprowadzonymi w wodzie, wymieszać i odstawić na ok. 15 minut.
W tym czasie mąka kukurydziana powinna trochę napęcznieć, co powinno ułatwić późniejsze wyrabianie ciasta. Dodać pozostałe składniki chleba i wyrabiać (mikserem ok. 3 minut – poziom 1). Mąka kukurydziana nie jest łatwa do wyrabiania. Dlatego ważne jest aby na tym etapie skontrolować jeszcze konsystencje ciasta, w miarę potrzeby dodać maki lub wody. Wyrobić jeszcze raz około 3 minut (mikser – poziom 2). Mnie udało się zrobić ciasto luźne, ale gładkie i sprężyste i dobrze trzymające formę.

Odstawić przykryte do wyrośnięcia na półtorej godziny, w międzyczasie po ok 45 min wyjąc, lekko odgazować, uformować kule i znowu odstawić.

Wyjąć z miski jeszcze raz odgazować i uformować z grubsza, przykryć i dać odpocząć 10-20 minut. Uformować na blacie zgrabny bochenek z ładnie napiętą powierzchnia, na ile się da i ułożyć w koszyku do wyrastania na 1,5 godziny w temp ok. 24 st. Mnie po tym czasie podwoił objętość.

Piekarnik nagrzać do 240 st C (z kamieniem jeśli ktoś ma). Bochenek zgrabnie przerzucić z koszyka na łopatę, szybko naciąć, a potem przerzucić na kamień, jednocześnie wlewając do formy ustawionej na dnie piekarnika pól szklanki wrzątku.
Kiedy chleb zacznie się rumienić, otworzyć na chwilkę drzwiczki piekarnika, żeby usunąć nadmiar pary. Piec ok. 40 minut.

Lista piekących:

30 listopada 2013

Pszenno-żytni chleb z makiem i cebulą

Autor: Marysia


Pyszny, aromatyczny chleb drożdżowy na mące pszennej chlebowej i żytniej razowej. Miękisz jest wyjątkowo mięciutki, a dodatek podsmażonej cebulki i cukru sprawia, że chleb jest lekko słodki. No i bardzo szybko się robi - polecam! :)


Pszenno-żytni chleb z makiem i cebulą


2 i 3/4 szklanki mąki pszennej chlebowej
1,5 szklanki mąki żytniej razowej
2 łyżki cukru
2 łyżeczki soli
1 łyżka drożdży instant
½ szklanki ciepłej wody
1 szklanka mleka w temperaturze pokojowej
2 łyżki oliwy
1 drobno posiekana, podsmażona cebula
5 łyżeczek maku

Wymieszaj wszystkie składniki i wyrabiaj ciasto przez ok. 8 minut. Przykryj i odstaw do podwojenia objętości, na około 1,5 godziny.

Wyłóż ciasto na oprószony mąką blat, rozpłaszcz, a następnie zwiń w rulon. Umieść w wyłożonej papierem do pieczenia keksówce. Odstaw do wyrastania na kolejną godzinę.

Posmaruj wierzch odrobiną wody i posyp makiem. Piecz w 190°C przez około 45 minut. Wystudź na kratce.

----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

27 listopada 2013

TPM Sourdough

Autor: Marysia



Szybki chleb na dużej ilości zakwasu, więc dość kwaśny w smaku, ale pyszny. Chleb był pieczony w ramach Piekarni po godzinach, ja skorzystałam z przepisu zamieszczonego przez Anitę.


TPM Sourdough


200 g zakwasu żytniego razowego (100% hydracji)
290 g wody
400 g białej pszennej mąki chlebowej
100 g pszennej mąki razowej
½ łyżeczki drożdży instant (opcjonalnie)
12 g soli

Zakwas wymieszać z mąka i wodą (ew. drożdżami). Zostawić na 20 minut. Następnie dodać sól i zagnieść gładkie, delikatnie lepkie ciasto. Zostawić do wyrośnięcia na 2 godziny w temperaturze 24ºC, składając ciasto raz po godzinie.

Po tym czasie ukształtować okrągły bochenek i złączeniem w górę włożyć do koszyka. Kosz wsunąć do dużej foliowej torby. Zostawić do ostatniej fermentacji, która powinna zając około 1,5 godziny.

Piec z kamieniem rozgrzać do 250ºC. Nacięty bochenek wsunąć do naparowanego piekarnika i piec z parą przez 10 minut. Temperaturę pieca zmniejszyć do 230ºC i piec jeszcze 25-30 minut.

Przed pokrojeniem chleb należy dobrze wystudzić.


----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

21 listopada 2013

Rewena Paraoa - chleb maoryski

Autor: Marysia


Tego chleba miałam nie pokazywać. Dlaczego? Z bardzo prostego powodu. Bo mi nie smakował :). Ale były osoby, którym smakował, i to bardzo! Choć nie jestem w stanie opisać jego smaku, jest bardzo specyficzny. Dlatego przepis podaję jako ciekawostkę, jeżeli będziecie mieli ochotę na odrobinę egzotyki we własnym domu, sami spróbujcie ;).

Jest to chleb plemienia Maorysów, rdzennej ludności Nowej Zelandii. Jego zrobienie polega na przygotowaniu reweny - zaczynu z ugotowanych ziemniaków, który następnie fermentuje przez 2 dni.

Przepis pochodzi stąd i był oryginalnie pieczony w ramach akcji Bread Baking Babes.

Wpis dołączam do akcji "Pieczywo świata".


Rewena Paraoa


Rewena
100 g obranych ziemniaków, pokrojonych w kostkę
min. 165 ml wody
165 g mąki pszennej chlebowej
1 łyżeczka miodu

Ugotuj ziemniaki i wodę (bez soli!) w rondelku, aż ziemniaki będę miękkie. Nie wylewaj wody! Rozgnieć ziemniaki wraz z wodą, a następnie dodaj dodatkową wodę, póki cała masa nie będzie ważyć 250 g. Odstaw do ostygnięcia (nie możesz mieszać gorących ziemniaków z mąką). Dodaj mąkę i miód, wyrób miękkie ciasto. Przykryj folią spożywczą i odstaw w ciepłe miejsce do fermentacji. Po jednym dniu będzie już widać bąbelki na powierzchni, a po dwóch dniach będzie ich już bardzo dużo. Reweny można użyć po 2-3 dniach, nie później. Moja po 2 dniach wyglądała tak:


Uwaga! Powiem krótko - po tych 2 dniach zaczyn śmie... intensywnie pachnie serem :). Ale nie obawiajcie się, to normalna reakcja.

Ciasto właściwe
400 g mąki pszennej chlebowej
1 łyżeczka soli
20 g miodu
1/4 łyżeczki drożdży instant
1 1/2 łyżki grubo posiekanego rozmarynu
150 ml wody
Rewena

Wyrabiaj ciasto w mikserze przez 8-10 minut (rozpoczynając z najniższą prędkością, w połowie czasu przechodząc na prędkość średnią, póki ciasto nie zacznie się odklejać od ścianek miski, będzie miękkie i elastyczne).

Umieść ciasto w lekko wysmarowanej olejem misce, przykryj i odstaw w ciepłe miejsce. Kiedy ciasto podwoi objętość (zajmie to ok. godziny), przełóż ciasto na blat wysypany mąką i złóż. Włóż ciasto z powrotem do wysmarowanej olejem miski, przykryj  odstaw w ciepłe miejsce na kolejne pół godziny.

Złóż ciasto na kształt dużego prostokąta. Umieść je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia (lub łopacie wysypanej mąką), przykryj folią spożywczą i odstaw na 60-120 minut, zależnie od temperatury w pomieszczeniu.

Umieść wzór na cieście:
Wytnij z papieru maoryjski wzór Moko. Zdejmij z ciasta folię i umieść wzór na cieście (możesz lekko nasmarować papier olejem, żeby nie przykleił się do ciasta - ja tego nie zrobiłam i to był błąd...). Posyp wzór cienką warstwą mąki żytniej jasnej. Ostrożnie zdejmij wzór. Za pomocą żyletki lub ostrego noża natnij chleb wokół wzoru.

Nagrzej piekarnik do 220ºC. Piecz 10 minut w naparowanym piekarniku, zmniejsz temperaturę do 200°C i piecz kolejne 20-25 minut. Studź na kratce.