Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Na zakwasie. Pokaż wszystkie posty

6 lipca 2014

Chleb z fetą i tymiankiem

Autor: Marysia


Pyszny chleb z mięciutką skórką i bardzo dużą ilością fety. Ja pokroiłam ją w większe kostki, przez co chleb wyszedł dość płaski, bo nie miał siły się podnieść ;). Ale za to przypieczone kawałki fety na wierzchu chleba są tego warte!
Przepis pochodzi stąd.


Chleb z fetą i tymiankiem


150 g dojrzałego zakwasu
456 g mąki pszennej chlebowej
300 g wody
11 g soli
200 g fety, pokrojonej w małą kostkę
10 to 20 g świeżego tymianku

Wymieszaj zakwas z wodą i dodaj mąkę, Odstaw do autolizy na 30 minut.

Wyrabiaj przez 8 minut, a następnie dodaj sól. Wyrabiaj przez kolejne 2-3 minuty. Dodaj fetę i tymianek i wymieszaj delikatnie ręką lub łopatką. Odstaw do wyrastania na 2,5 godziny, składając po 30, 60 i 90 minutach.

Uformuj bochenek, wstaw do omączonego koszyka i odstaw do lodówki na 15 godzin. Po wyjęciu z lodówki wstaw do naparowanego piekarnika, nagrzanego do 250°C i piecz przez 10 minut. Zmniejsz temperaturę do 230°C i piecz 35-40 minut. Wyłącz piekarnik, uchyl drzwiczki i zostaw chleb w środku na 10 minut.

----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba, a którą w tym miesiącu gości Łucja z Fabryki Kulinarnych Inspiracji.

8 maja 2014

Chleb orkiszowy z zaparką i ziemniakami

Autor: Marysia


Bardzo dobry chleb w całości z mąki orkiszowej, z dodatkiem zaparzanej mąki i gotowanych ziemniaków. Przepis pochodzi z książki "Domowa piekarnia" Małgorzaty Zielińskiej.


Chleb orkiszowy z zaparką i ziemniakami


Zaczyn
80 g zakwasu orkiszowego, pszennego lub żytniego
125 g mąki orkiszowej jasnej
60 g wody

Wymieszaj składniki zaczynu, przykryj i odstaw na 10-12 godzin.

Zaparka
100 g mąki orkiszowej razowej
120 g gorącej wody
1 łyżeczka soli

Wymieszaj składniki na zaparkę i odstaw na 8-12 godzin.

Ciasto właściwe
Zaczyn
Zaparka
50 g ugotowanych i rozgniecionych ziemniaków
400 g mąki orkiszowej jasnej
100 g mąki orkiszowej razowej
230 g wody
1 łyżka soli
1 łyżeczka melasy lub cukru trzcinowego

Wymieszaj wszystkie składniki ciasta chlebowego, dodając stopniowo wodę i odstaw na 10 minut. Jeszcze raz krótko wyrób, daj odpocząć 30 minut. Po tym czasie jeszcze raz delikatnie i krótko wyrób, szczelnie przykryj, odstaw na 1 godzinę.

Lekko wyrośnięte ciasto przełóż do dwóch małych keksówek. Odstaw na 4-5 godzin do wyrośnięcia.

Piekarnik nagrzej do 230°C. Bochenek wstaw do naparowanego piekarnika i piecz 35-40 minut.


----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

20 marca 2014

Chleb z jabłkami i sokiem jabłkowym

Autor: Marysia

 

Chleb z dużą zawartości mąki orkiszowej, w tym razowej. Byłam przygotowana na to, że jabłka będą w nim praktycznie niewyczuwalne, a tu niespodzianka - chleb jest ewidentnie jabłkowy, zarówno pod względem zapachu, jak i smaku. Pyszny! Polecam użycie kwaśnych jabłek (np. renety) i świeżo wyciskanego soku :).
Zmodyfikowany przepis stąd.



Chleb z jabłkami i sokiem jabłkowym


Zaczyn
25 g dojrzałego zakwasu żytniego
50 g mąki żytniej razowej
100 g mąki orkiszowej razowej
150 g wody

Wymieszaj składniki zaczynu i odstaw na 6-7 godzin.

Ciasto właściwe
Zaczyn
225 g mąki orkiszowej jasnej
150 g mąki pszennej chlebowej
50 g mąki orkiszowej razowej
100 g soku jabłkowego
2 małe jabłka, starte na tarce o średnich oczkach
1 łyżka płynnego miodu
10 g soli
szczypta drożdży instant

Wymieszaj wszystkie składniki ciasta oprócz soli i wyrabiaj na najniższych obrotach przez 4 minuty. Dodaj sól i wyrabiaj kolejne 4-5 minut na średnich obrotach. Odstaw do wyrastania na 90 minut, składając co 30 minut. Uformuj bochenek i odstaw na 75-90 minut.

Nagrzej piekarnik do 230°C. Natnij bochenek, włóż do naparowanego piekarnika. Piecz przez 15 minut, a następnie wypuść parę i obniż temperaturę do 180°C i piecz kolejne 35 minut.




----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

21 lutego 2014

Chleb ze szpinakiem i jagodami goji

Autor: Marysia




Jakiś czas temu świat opanował szał na jagody goji, które uważa się za "super food", kryjące w sobie ogromne pokłady cennych składników odżywczych. Jednak pojawia się też coraz więcej głosów, że to po prostu kolejna moda, która opanowała Stany (a potem i oczywiście Polskę), podczas gdy tak naprawdę to dość zwyczajny owoc, któremu nie udowodniono żadnych szczególnych właściwości zdrowotnych. Jak jest naprawdę? Nie mam pojęcia. Mimo wszystko kupiłam na próbę paczuszkę takich jagód (za ciężkie pieniądze...), a że nie miałam na nie dobrego pomysłu - musiały trafić do chleba :). I tu sprawdziły się świetnie - w połączeniu ze szpinakiem i odrobiną gałki muszkatołowej, która równoważy słodycz jagód. A przy tym wszystkim jagody fajnie chrupią między zębami i ciekawie "zafarbowały" chleb.
Przepis znaleziony na TFL, z moimi zmianami.


Chleb ze szpinakiem i jagodami goji


Zaczyn
190 g zakwasu żytniego
50 g mąki pszennej chlebowej
50 g wody

Wymieszaj składniki zaczynu i odstaw na 16 godzin.

Namaczanka
100 g jagód goji
100 g wrzącej wody

Zalej jagody wrzącą wodą na 10 minut.

Ciasto właściwe
Zaczyn
340 g mąki pszennej chlebowej
40 g wody
10 g soli
150 g mrożonego szpinaku, usmażonego na łyżce oliwy, ostudzonego
Namaczanka
Świeżo starta gałka muszkatołowa
Świeżo starty pieprz

Wymieszaj składniki i wyrabiaj ciasto 3 minuty na najniższych obrotach i kolejne 3 na średnich. Odstaw do wyrastania na 2,5 godziny.



Następnie uformuj bochenek, włóż do omączonego koszyka i odstaw na kolejne 2,5 godziny.

Piecz w następujący sposób:
10 minut w 240°C
10 minut w 215°C
10 minut w 190°C
10 minut w 170°C



----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

15 lutego 2014

Chleb z czekoladą i rodzynkami, na zakwasie

Autor: Marysia


Chleb - objawienie. Nigdy bym nie pomyślała, że tak dobre słodkie pieczywo może wyjść na zakwasie żytnim i bez grama cukru. A jednak, bo całą słodycz zapewnia tu ogromna ilość rodzynek - oczywiście to chleb tylko i wyłącznie dla ich fanów;). Bardzo podobny do bułek tureckich, więc od razu skradł moje serce, pyszny!

Chleb pieczony w ramach Lutowej piekarni, a znalazła go Bea w książce Emmanuela Hadjiandreou "How to make bread". Dziekuję :)


Chleb z czekoladą i rodynkami, na zakwasie


170 g aktywnego zakwasu pszennego lub żytniego
250 g ciepłej wody
330 g mąki pszennej chlebowej
200 g rodzynek
8 g soli
20 g gorzkiego kakao

W misce wymieszać mąkę, sól i kakao.
W dużej misce dokładnie wymieszać zakwas z wodą. Do zakwasu dodać mąkę oraz rodzynki, wymieszać do połączenia się składników. Przykryć i odstawić na 10 min. Po 10 minutach – wyrabiamy ciasto 2-3 minuty na pierwszym biegu, a następnie ok. 4 minuty na drugim biegu i odstawić do wyrośnięcia na 1 godzinę.

Gdy ciasto podwoiło objętość – odgazować je (uderzamy pięścią w jego środek). Wyrośnięte ciasto umieścić na lekko umączonym blacie. Podzielić ciasto na 2 równe części i uformować z nich kule. Wysypać mąką podłużny koszyk do wyrastania chleba i umieścić w nim kulki ciasta, blisko siebie, tak by połączyły się podczas rośnięcia. Pozostawić ciasto do wyrośnięcia, aż podwoi swoją objętość – w zależności od tego, jak mocny jest nasz zakwas (oraz w zależności od temperatury) może to zająć od 3 do 6 godzin (u mnie 3).

Nagrzać piekarnik do 240 stopni. Gdy ciasto podwoi już objętość, przekładamy je na łopatę lub na papier do pieczenia, posypujemy wierzch mąką i nacinamy. Przekładamy na rozgrzaną blachę (lub kamień), wkładamy do naparowanego piekarnika i obniżamy temperaturę do 220 stopni.

Pieczemy ok. 30 minut, aż chleb będzie ładnie brązowy. Studzimy na kratce.

3 lutego 2014

Graham na miodzie gryczanym

Autor: Marysia


Uff, styczeń nareszcie się skończył - to był wyjątkowo pracowity miesiąc, który nie pozwolił za bardzo na szaleństwa chlebowe, ale przynajmniej na wyczyszczenie zapasów w zamrażalniku ;). Za to z okazji rozpoczęcia kolejnego miesiąca postanowiłam poeksperymentować - "odważyłam się" wreszcie upiec chleb według własnego przepisu. Powód był prosty - znalazłam resztę mąki graham, której termin przydatności do spożycia zbliżał się nieubłaganie :). Zależało mi na przepisie, dzięki któremu wykorzystam tę mąkę, ale też połączę ją z mąką chlebową. Postanowiłam też wypróbować kupiony niedawno na gdyńskiej JadłoStajni miód gryczany, który można oczywiście podmienić na jakikolwiek inny, jednak to właśnie specyficzny smak miodu gryczanego nadaje temu chlebowi charakteru. Z efektu końcowego jestem bardzo zadowolona - bochenek wyszedł ładny, kształtny o bardzo smacznym, lekko słodkim miękiszu, który się nie kruszy. Warto spróbować :)


Graham na miodzie gryczanym


450 g mąki pszennej graham (1850)
220 g mąki pszennej chlebowej (750)
220 g zakwasu żytniego
355 g wody
20 g miodu gryczanego (płynnego)
20 g melasy
13 g soli

Wymieszaj składniki i wyrabiaj ciasto do uzyskania jednolitej masy. Odstaw do wyrastania na ok. 2,5 godziny.

Po tym czasie uformuj bochenek i przełóż do wyłożonego ściereczką koszyka rozrostowego. Odstaw do fermentacji na kolejne 2,5 godziny.

Piecz w piekarniku nagrzanym do temperatury 220°C przez 45 minut. Od razu po wyjęciu bochenka z pieca posmaruj go wodą.

----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

11 stycznia 2014

Chleb radzieckiego żołnierza - razowiec

Autor: Marysia


W ramach styczniowej piekarni, organizowanej przez Amber piekliśmy mój najbardziej nieulubiony rodzaj chleba, czyli żytni stuprocentowy razowiec :). Chleb pod ciekawą nazwą - prosty żytni chleb radzieckiego żołnierza - zaproponował Gucio. Mojego zdania na temat razowców nie zmienię - po prostu nie odpowiadają mi tak zbite chleby. ALE! Dzięki temu przepisowi dowiedziałam się, że jeżeli już robić razowiec, to tylko i wyłącznie przy użyciu metody trójstopniowego zakwaszania ciasta (której dokładny opis znajdziecie na samym dole przepisu). Znacząco wpływa to na smak chleba i konsystencję miękiszu. Wymaga bardzo dokładnego rozplanowania pieczenia, ale naprawdę nie warto w tym przypadku iść na skróty.


Prosty żytni chleb radzieckiego żołnierza


Zaczyn
375 g ciasta zakwaszonego po 3 fazie z mąki żytniej razowej*
450 g mąki żytniej razowej
15 g soli
330 ml bardzo ciepłej wody (ok. 40°C)

W wodzie dokładnie rozpuścić sól. Dodać zakwas i bardzo dobrze wymieszać.

Do zaczynu dodać mąkę, szybko i krótko wyrobić – do uzyskania jednorodnej konsystencji. Konsystencja bardzo gęsta.
Zostawić do fermentacji na ok. 2 godziny w temp. 30°C. Ciasto nieznacznie urośnie i pojawią się pęcherzyki powietrza. Przełożyć do keksówek wysmarowanych olejem (można wysypać mąką razową lub płatkami itp). Ciasto posmarować olejem (ręką) i przykryć szczelnie folią i pozostawić do wyrośnięcia w temp. 30°C na 35-50 min.

Piekarnik nagrzać do 260°C .
Pieczemy 10-15 min w 260°C a następnie dopiekamy 40–45 min. W 200°C.

Natychmiast po wyjęciu z pieca posmarować/spryskać wodą. Kroić dopiero następnego dnia.

*Metoda trójfazowego zakwaszania ciasta (Małgorzata Zielińska):

1.etap: 
2 łyżki zakwasu + 100g maki + 100g wody, temperatura 24-26°C, na 5-6 godzin.

Całość mieszamy i odstawiamy do przefermentowania w dość ciepłym miejscu na 5-6 godzin.
Na tym etapie następuje dynamiczny rozwój drożdży i fermentacji alkoholowej przy jednoczesnym rozwoju bakterii mlekowych.

2.etap:
mieszanina jw. + 100g maki + 90g wody, temperatura 26 – 27°C, 8-12 godzin.

Do mieszaniny z pierwszego etapu dodajemy nową porcje maki i wody, z tym, że mąki jest trochę więcej, temperatura zaś jeszcze nieco wyższa. Gęsta konsystencja otrzymanego ciasta i dłuższy czas trwania tego etapu sprzyjają intensywnemu rozwojowi bakterii kwasu mlekowego, który decyduje, o jakości pieczywa.

3.etap: 
ciasto jw. + 80g maki + 100g wody, temperatura 28 – 30°C, na 3-4 godziny.

W fazie tej powinny rozwijać się już bardzo dynamicznie dzikie drożdże. Ciasto powinno przyrosnąć od 2 do 4 razy. Z tego etapu powinno się w zasadzie pobierać zaczątek do dalszych wypieków, żeby osiągnąć najlepsze rezultaty.

Ciasto zakwaszone czyli zaczyn jest gotowy, gdy:
- jego powierzchnia jest lekko wklęsła, czyli ciasto podniosło się wyraźnie do góry, ale jeszcze nie opadło całkowicie.
- na powierzchni widoczne są równomierne drobne spękania, a przy przechyleniu pącherzykowate, galaretowate wnątrze.
- powinno pachnieć kwaśno, lekko alkoholowo, ale przyjemnie.

Do takiego dojrzałego ciasta zakwaszonego dodajemy pozostałą ilość mąki przewidzianą w recepturze chleba oraz inne dodatki.
Na samym końcu dozujemy sól, najlepiej rozpuszczoną uprzednio w wodzie.

30 grudnia 2013

Niemiecki chleb żytni

Autor: Marysia


Po aż trzytygodniowej przerwie wracam na bloga z przepisem na chleb z jasnej mąki żytniej. Aż trudno mi uwierzyć, że tak rzadko takie chleby u mnie bywają, bo przecież żytni chleb na zakwasie to klasyka gatunku.

Ten przepis pochodzi z prezentu świątecznego, czyli książki "Domowa piekarnia" Małgorzaty Zielińskiej, autorki znanej strony www.chleb.info.pl. Niestety przeglądając tę książkę zauważyłam, że przynajmniej większość, jeśli nie wszystkie przepisy pochodzą ze strony... Niemniej jednak i tak będę z niej korzystać, bo przeglądanie przepisów na stronie wydaje mi się mniej wygodne, niż w książce. Nie oznacza to, że uważam, że książka nie jest warta zakupu. Wręcz przeciwnie, zawiera również przydatne informacje praktyczne w pigułce, więc byłaby bardzo dobrym wyborem dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z domowym wypiekiem chleba i nie chcą się jeszcze zagłębiać w tak szczegółowe informacje, jak te podane chociażby u Hamelmana.

Na książce również dobrze się leży :)
Co do samego chleba, to jest pyszny, lekko kwaśny i ma chrupiącą, nie za twardą skórkę. Z kminku oczywiście zrezygnowałam, bo mielonego nie miałam, a do kminku w całości nie jestem w stanie się przekonać. Mimo dodania dodatkowej ilości wody chleb wyszedł dość zwarty, dlatego nie piekłam go w formie, ale na kamieniu.


Niemiecki chleb żytni

Namaczanka
60 g otrąb żytnich
100 g gorącej wody

W dniu poprzedzającym wypiek zalać otręby gorącą wodą, lekko przykryć i odstawić na 12-14 godzin. Otręby powinny być całkowicie mokre. W razie potrzeby ilość wody trzeba zwiększyć i dać odpowiednio mniej płynu do ciasta chlebowego.

Zaczyn
30 g zakwasu żytniego
100 g mąki żytniej razowej typ 2000
100 g wody

Do zakwasu żytniego dodać mąkę i wodę. Składniki wymieszać, przykryć i odstawić do przefermentowania na 12-14 godzin w temperaturze pokojowej (24-26 st.C). Przed dodaniem go do ciasta właściwego powinien podwoić swoja objętość, a potem lekko opaść.

Ciasto właściwe
Zaczyn
Namaczanka
450 g mąki żytniej chlebowej typ 720
140 g mąki pszennej chlebowej typ 750
1,5 łyżeczki soli morskiej lub 11 g zwykłej soli
1 łyżeczka zmielonego kminku
ok. 240 g letniej wody

Suche składniki tzn. mąkę, sól i kminek wymieszać w naczyniu żaroodpornym i ogrzewać przez parę minut w piekarniku w temp 100°C z termoobiegiem. Wyjąć, dodać zaczyn, namoczone otręby i wodę. Całość dobrze wymieszać.

Wyrabiać przez chwilę, ciasto powinno być niezbyt ścisłe i lekko klejące. Wyrabiać ok. 8 minut ręcznie, bądź tez mikserem ok. 4 minuty na najniższych obrotach.

Miską szczelnie przykryć i odstawić ciasto do wyrośnięcia, aż podwoi swoją objętość. W zależności od siły zakwasu i temperatury otoczenia może to trwać od 3 do 5 godzin (u mnie po 3,5).

Wyrośnięte ciasto wyjąć z miski i odgazować kilkakrotnie naciskając, a następnie uformować bochenek i ułożyć do wyrośnięcia w formie wysmarowanej tłuszczem i wysypanej grubo mąką (lub w koszyku).

Wierzch chleba można również posypać mąką, szczelnie okryć ściereczką i dodatkowo folią, aby jego powierzchnia nie wyschła (warto to zrobić, bo faktycznie powierzchnia w przeciwnym razie mocno wysycha). Po 3-5 (u mnie po 3) godzinach wyrastania ciasto powinno znowu podwoić swoją objętość.

Nagrzać piekarnik do 230°C, zaparować najlepiej za pomocą spryskiwacza i włożyć formę z uprzednio naciętym lub lekko nakłutym w kilku miejscach chlebem (lub zsunąć bochenek na dobrze nagrzany kamień).

Piec około 35-40 minut do zbrązowienia skorki. Wyjąć z formy, ewentualnie dopiec luzem w wygasającym piekarniku, jeśli chleb wydaje się nam niezbyt dobrze dopieczony, szczególnie od spodu.


----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

7 grudnia 2013

Pszenno-żytni polski chleb wiejski

Autor: Marysia


Po ostatnich eksperymentach z mąką kukurydzianą i zaczynem ziemniaczanym postanowiłam wrócić do "tradycji". A więc oto polski chleb wiejski - mąka, woda i sól. Nic więcej. Klasyka gatunku w najlepszym wydaniu. Przepis pochodzi z książki Daniela Leadera "Local breads", której niestety nie posiadam :(, ale na szczęście Gosia podzieliła się przepisem na blogu Moje ekspresje kulinarne.


Pszenno-żytni polski chleb wiejski


Zaczyn
30g (3 łyżki) zakwasu
175g (około 3/4 szklanki)letniej wody
175g białej mąki żytniej (typ 720)

Składniki na zaczyn dokładnie wymieszać. Ma powstać gęsta pasta. Przykryć i odstawić do fermentacji na 8 -12 godzin. (Po upływie czasu zaczyn powinien podwoić objętość)

Ciasto właściwe
cały zaczyn
325g (1 i 1/3szklanki) letniej wody
500g (3 i 1/4 szklanki) mąki pszennej chlebowej
1 i 3/4 łyżeczki soli

Zaczyn wlać do dużej miski, dodać wodę, sól i mąkę. Wszystko dokładnie wymieszać. Przełożyć na stolnice (lub wyrabiać mikserem około 13min) i wyrabiać przez około 15 -18 minut, aż ciasto zrobi się elastyczne i jednolite.

* Jeśli ciasto będzie miało bardzo rzadką konsystencje, to należy nieco zwiększyć ilość mąki*

Następnie czystą miskę spryskać oliwą. Z ciasta uformować kulę i włożyć do miski, przykryć folią i odstawić do podwojenia objętości (2 godz i 45 minut) W połowie czasu wyjąć, delikatnie rozciągnąć, złożyć jak kopertę i  z powrotem umieścić w misce.

Z ciasta uformować zgrabny bochenek i umieścić w koszyku do wyrastania (można użyć blaszki, formy lub tortownicy) Pozostawić do wyrośnięcia na około godzinę i 15 minut.

Wyrośnięty bochenek przełożyć na gorący kamień, szybko naciąć i piec w naparowanym piekarniku przez około 40 minut, aż zrobi się ciemno brązowy w temp. 230°C.


----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

27 listopada 2013

TPM Sourdough

Autor: Marysia



Szybki chleb na dużej ilości zakwasu, więc dość kwaśny w smaku, ale pyszny. Chleb był pieczony w ramach Piekarni po godzinach, ja skorzystałam z przepisu zamieszczonego przez Anitę.


TPM Sourdough


200 g zakwasu żytniego razowego (100% hydracji)
290 g wody
400 g białej pszennej mąki chlebowej
100 g pszennej mąki razowej
½ łyżeczki drożdży instant (opcjonalnie)
12 g soli

Zakwas wymieszać z mąka i wodą (ew. drożdżami). Zostawić na 20 minut. Następnie dodać sól i zagnieść gładkie, delikatnie lepkie ciasto. Zostawić do wyrośnięcia na 2 godziny w temperaturze 24ºC, składając ciasto raz po godzinie.

Po tym czasie ukształtować okrągły bochenek i złączeniem w górę włożyć do koszyka. Kosz wsunąć do dużej foliowej torby. Zostawić do ostatniej fermentacji, która powinna zając około 1,5 godziny.

Piec z kamieniem rozgrzać do 250ºC. Nacięty bochenek wsunąć do naparowanego piekarnika i piec z parą przez 10 minut. Temperaturę pieca zmniejszyć do 230ºC i piec jeszcze 25-30 minut.

Przed pokrojeniem chleb należy dobrze wystudzić.


----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

12 listopada 2013

Chleb ukraiński

Autor: Marysia



Podobno najpopularniejszy chleb na Ukrainie - w samym Kijowie zjada się go 700 ton dziennie! Chleb składa się z mieszanki mąki żytniej średniej i mąki pszennej razowej, i pieczony jest na zakwasie żytnim. Skorzystałam z przepisu Tatter, która swój oparła na przepisie Mariany. Zastosowałam w większości wersję Tatter, tyle że użyłam zakwasu o hydracji 100%, żeby miękisz był bliższy oryginałowi, czyli bardziej zwarty. Podzieliłam też składniki na pół i upiekłam jeden mały bocheneczek. Polecam sprawdzić na własnej skórze, czym Ukraina tak się zachwyca :).

Wpis dołączam do akcji "Pieczywo świata".



Chleb ukraiński


Zaczyn
95 g zakwasu żytniego razowego 100%
110 g mąki żytniej średniej (lub 95 g mąki żytniej 720 i 15 g otrębów żytnich)
80 g wody

Wymieszaj składniki zaczynu i odstaw na 3-4 godziny w ciepłym miejscu.

Ciasto wlasciwe
Zaczyn
150 g wody
280 g mąki pszennej chlebowej
50 g mąki pszennej razowej
0.5 - 4 g drożdży (opcjonalnie, zrezygnowałam)
7 g soli

Zagnieć ciasto i zostaw do wyrośnięcia na 1,5 godziny w ciepłym miejscu. Uformuj bochenek i włóż do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. Odstaw na 60-90 minut (u mnie, w wersji bez drożdży było to za mało - chleb wyrastał 2 godziny, a i tak pękł podczas pieczenia). Piecz 20 minut w 250 stopniach i 20-25 minut w 220 stopniach.

----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba.

4 listopada 2013

Chleb na zakwasie z karmelizowanym porem i pestkami

Autor: Marysia


W moim pierwszym wspólnym pieczeniu z Amber muszę wziąć udział z nieudanym wypiekiem :(. Niestety konieczność udania się z nagłą wizytą do weterynarza sprawiła, że nie byłam w stanie trzymać się czasów podanych w przepisie z bloga Moniki, w związku z czym do piekarnika poszedł chleb, który po 3,5 godziny nie urósł praktycznie wcale - co widać wyraźnie w przekroju. Mimo tego jednak, jest pyszny - karmelizowany por i duża ilość maślanych ziaren sprawiają, że to nie jest chleb, obok którego można przejść obojętnie. Mimo mojej porażki naprawdę zachęcam was, abyście spróbowali go zrobić. Ja na pewno tę próbę powtórzę.

Przepis z połowy porcji.


Chleb na zakwasie z karmelizowanym porem i pestkami


Na 12 godzin wcześniej przygotuj zaczyn:
1 łyżka zakwasu pszennego
3/4 szklanki mąki
1/3 szklanki wody

Do zakwasu wlej wodę, rozmieszaj je razem i dodaj mąkę. Połącz składniki do uzyskania względnie gładkiej pasty. Owiń naczynie folią spożywczą, odłóż w ciepłe miejsce na przynajmniej 8 godzin. Aby sprawdzić czy zakwas jest gotowy do dalszej pracy nabierz go na łyżeczkę i upuść do szklanki wypełnionej wodą. Jeżeli pływa po jej powierzchni, można działać dalej. Jeżeli tonie, musi fermentować dalej.
Przygotuj ciasto właściwe:

1 szklanka wody
400 g mąki pszennej typ 550
200 g mąki pszennej razowej
3/4 łyżki soli
cały zaczyn (- 2 łyżki)
1 duży por
1/2 łyżki miodu
1 łyżka octu balsamicznego
100 g pestek ze słonecznika
50 g pestek z dyni
1 łyżka masła

Do miski wlej wodę. Dodaj zaczyn zostawiając dwie łyżki, które posłużą Ci jako zaczątek nowego chleba. Zaczyn rozmieszaj z wodą, wsyp mąkę i połącz ją z wodą przy pomocy rąk, ale nie wyrabiaj. Miskę przykryj ściereczką i odstaw na 30 minut.

W międzyczasie przygotuj dodatki. Pora pokrój w cienkie plasterki. Wrzuć na rozgrzaną oliwę i smaż do momentu, aż zmięknie. Dodaj miód i ocet balsamiczny, wymieszaj, a kiedy płyny odparują a por pokryje się ciemną glazurą ściągnij go z ognia i wystudź.


Na tej samej patelni rozpuść masło i wsyp pestki z dyni i słonecznika. Usmaż je na złoto, ściągnij z ognia, pozostaw do ostygnięcia i dodaj do pora.


Do ciasta dodaj sól i przygotowane wcześniej, wystudzone dodatki. Przy pomocy miksera połącz je z ciastem. Następnie wyrzuć ciasto na blat i podsypując minimalną ilość mąki wyrób gładkie ciasto chlebowe, które ładnie odchodzi od blatu.

Wyrobione ciasto umieść w naoliwionej misce. Pozostaw do fermentacji na 2 godziny w międzyczasie 2 razy w odstępach 45 minutowych wyrzuć je na lekko posypany mąką blat, rozpłaszcz i złóż na trzy, a następnie jeszcze raz na trzy. Przefermentowane ciasto podziel na trzy lub dwie części. Uformuj z nich kule i pozostaw na 20 minut. Po tym czasie uformuj je w okrągłe, lub podłużne bochenki, umieść w wysypanych mąką koszykach do wyrastania i pozostaw do wyrośnięcia na ok. 4 godziny w temperaturze pokojowej lub 8 godzin w lodówce.

Wyrośnięty chleb natnij przed włożeniem do pieca. Piecz w naparowanym piekarniku nagrzanym do 230 stopni przez ok 40 minut. Po upieczeniu wystudź.


Lista odważnych piekących:

19 października 2013

Orkiszowy chleb razowy ze słonecznikiem

Autor: Marysia


Mąkę orkiszową bardzo lubię (gdyby jeszcze była trochę tańsza...), więc razowy chleb orkiszowy w moim piekarniku był tylko kwestią czasu. Aby mi odpowiadał musiał też mieć w składzie jasną mąkę orkiszową (możecie ją zastąpić mąką pszenną) i baaaardzo dużo ziaren słonecznika :). Zrezygnowałam również z drożdży, na samym zakwasie też świetnie wyrastał. Chleb jest pyszny, a słonecznik przyjemnie chrupie między zębami. Polecam!

Przepis stąd, ale mocno zmodyfikowany.


Orkiszowy chleb razowy ze słonecznikiem


Zaczyn orkiszowy
75 g mąki orkiszowej razowej
45 g wody
1 łyżka dojrzałego zakwasu żytniego 100% hydracji

Wymieszaj składniki zaczynu i odstaw pod przykryciem na 15-20 godzin.

Namaczanka
100 g ziaren słonecznika
50 g otrębów pszennych lub orkiszowych
300 g zimnej wody

Wymieszaj składniki i odstaw pod przykryciem na noc lub przynajmniej na 6 godzin.

Ciasto właściwe
280 g mąki orkiszowej razowej
110 g mąki orkiszowej jasnej lub mąki pszennej chlebowej
100 g wody
20 g melasy
10 g soli morskiej
namaczanka
zaczyn orkiszowy

Mieszaj do uzyskania gładkiego i lepkiego ciasta. Odstaw na 2 godziny.

Przełóż do wyłożonej papierem do pieczenia keksówki. Odstaw do wyrastania na 2,5 godziny w temperaturze pokojowej.

Piecz w 250°C przez 5 minut, następnie zmniejsz temperaturę do 220°C i piecz kolejne 20 minut. Wreszcie zmniejsz temperaturę do 190°C i piecz kolejne 40 minut.

----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba, oraz do listy Panissimo, prowadzonej przez Barbarę i Sandrę, a której w tym miesiącu gospodynią jest Simona.

4 października 2013

Chleb razowy z żurawiną

Autor: Marysia


Taki chleb razowy mogłabym jeść codziennie :). Ma idealne proporcje mąki razowej do jasnej, jest wilgotny, ale nie zbity. No i ta żurawina... Wstyd się przyznać, ale nie miałam jeszcze okazji jeść pieczywa z żurawiną. Tutaj jest jej naprawdę dużo, a dzięki posiekaniu (zajmuje to trochę czasu, ale naprawdę warto) jest idealnie rozprowadzona w chlebie. Chleb jest wilgotny, pyszny i nie można się oprzeć podgryzaniu go bez dodatków :). Naprawdę polecam! Przepis od Adama Piekarza, a trafiłam na niego przez listę "Na zakwasie i na drożdżach". Warto na nią zaglądać - jak widać można znaleźć prawdziwe perełki :).


Chleb razowy z żurawiną


1. faza
80 g aktywnego zakwasu żytniego
80 g wody o temp. 24°C
100 g mąki żytniej razowej typ 2000

Zakwas dokładnie rozprowadź w wodzie, następnie dodaj mąkę, zamieszaj i pozostaw pod przykryciem, ale z dostępem powietrza, na 8-10 godzin.

2. faza
cała 1. faza
180 g wody o temp. 28°C
160 g mąki żytniej razowej typ 2000

Połącz składniki jak w fazie poprzedniej i pozostaw do przefermentowania na 5-7 godzin.

3. faza
cała 2. faza
50 g mąki żytniej typ 720
150 g mąki pszennej typ 750
165 g żurawiny suszonej
15 g słodu jęczmiennego
10 g soli
50 g wody o temp. 32°C

Najpierw starannie posiekaj suszoną żurawinę (każdy owoc na około 4 części), następnie sparz gorącą wodą i pozostaw do odcieku na sicie.

Teraz do 2. fazy dodaj wodę, słód, sól i mąki oraz mieszaj składniki 10-12 minut, a po tym czasie dodaj żurawinę i nadal mieszaj 3 minuty (łącznie mieszanie około 15 minut). Po mieszaniu przełóż do formy i odstaw w ciepłe miejsce do rozrostu końcowego (u mnie trwał 2 godziny).

Wypiekaj 5 minut z zaparowaniem w temp 230°C, a następnie zmniejsz do 190-200°C i dalej jeszcze piecz 40 minut (łącznie 45 minut). Tuż po wyjęciu spryskaj wodą i pozostaw do ostygnięcia na kilka godzin.

28 września 2013

Pan de Horiadaki

Autor: Marysia


Wyjątkowo mięciutki i aromatyczny grecki chleb, który w smaku przypomina trochę włoską foccacię. Bardzo słabo przypiekł mi się od spodu, co musi wynikać z użycia tortownicy, bo nigdy przy żadnym chlebie mi się to nie zdarzyło. Ale to nie ma najmniejszego znaczenia ;).
Źródło.


Pan de Horiadaki


Zaczyn:
20 g zakwasu (użyłam żytniego)
70g mąki pszennej, najlepiej o dużej zawartości bialka
ok. 40g wody

Składniki zaczynu wymieszać i odstawić na 8-12 godzin w temperaturze pokojowej, aż potroi swoją objętość i opadnie.

Ciasto właściwe:
Zaczyn
440g mąki pszennej
300g wody
10g soli
15g cukru
1 lyżka oliwy

W dniu wypieku wodą wymieszać z mąką i pozostawić na 20 minut.

Zaczyn rozdrobnić i dodać do składników ciasta. Wyrabiać ok. 10 minut, aż ciasto będzie gładkie i lśniące, powoli dodawać cukier, sól i oliwą i jeszcze chwile wyrabiać. Ciasto przy wyrabianiu mikserem odrywa się od ścianek miski, ale przykleja się lekko do dna. Jest miękkie, gładkie i elastyczne.
Włożyć do miski wysmarowanej olejem, obrócić. Odstawić do wyrośnięcia na około 3 godziny, w międzyczasie można je 1 lub 2 razy w równych odstępach czasowych odgazować i krotko zagnieść, tzn. rozpłaszczyć i rozciągnąć na lekko wysypanym mąką blacie, a potem założyć brzegi ciasta na siebie. Tak zawiniątą paczuszką wkładać za każdym razem z powrotem do miski. Ciasto powinno przyrosnąć dwukrotnie.

Po wyrośnięciu uformować okrągły bochenek i układać do wysmarowanej olejem formy tortowej gładką stroną do góry. Formę przykryć szczelnie folią (można włożyć do torby plastikowej) i odstawić na ok. 5 godzin, aż zwiększy swoją objętość nawet trzykrotnie (u mnie trwało to krócej, około 3 godzin).Piekarnik nagrzać do temp 200°C, wierzch bochenka posmarować olejem i wsunąć do piekarnika na środkową półką. Piec ok. 35 do 40 minut bez parowania wnętrza piekarnika.


----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba, oraz do listy Panissimo, prowadzonej przez Barbarę i Sandrę.

23 września 2013

Chleb razowy, pszenno-żytni

Autor: Marysia


Jak już wspominałam, nie lubię ciężkich razowych chlebów, ale doceniam walory zdrowotne mąki razowej. Niestety ostatnia moja próba upieczenia żytniego chleba razowego, zapewne z powodu braku doświadczenia (przepisu Hamelmana o błędy raczej nie posądzam), skończyła się porażką... Chleb tak się rozwalał, że nie dało się go ukroić. Był przy tym tak zbity, że i tak nie miałabym ochoty go jeść.

Dlatego na razie szukam trochę lżejszych chlebów razowych i postanowiłam skorzystać z przepisu ze Smakowitego Chleba, w którym są równe proporcje razowej mąki żytniej i pszennej, a także odrobina mąki chlebowej. Tosia nazywa go pumperniklem, z czym nie do końca się zgadzam. Wprawdzie o ile nazewnictwo różnych rodzajów chleba jest kwestią sporną, to źródła (źródło 1, źródło 2) twierdzą, że tradycyjny, niemiecki pumpernikiel powinien zawierać jedynie mąkę żytnią, nie powinien też mieć w swoim składzie żadnych barwników typu melasa, czy kakao, bo swój głęboki, ciemny kolor zawdzięcza długiemu procesowi produkcji. Stąd też ten chleb przypomina, jak już, pumpernikiel amerykański. Niemniej jednak nazwa nie ma najmniejszego znaczenia, kiedy mamy do czynienia z bardzo smacznym chlebem, a ten takim na pewno jest :).


Chleb razowy, pszenno-żytni


350 g mąki żytniej razowej
350 g mąki pszennej razowej
50 g mąki pszennej chlebowej
250 g aktywnego zakwasu żytniego
350 ml letniej wody (u mnie 380 ml)
80 g melasy
2 łyżki kakao (zastąpiłam łyżką słodu jęczmiennego)
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka soli


Mąki mieszamy ze sobą w misie. Dodajemy dokarmiony 10 godzin wcześniej zakwas, melasę, kakao lub słód, sól i cukier. Powoli wlewamy letnią wodę i zaczynamy wyrabiać ciasto drewnianą łyżką lub mikserem. Po ok. 4 minutach, składniki będą ze sobą dobrze połączone. Ciasto zostawiamy w misie, którą przykrywamy folią spożywcza lub czystą ściereczką. Stawiamy ją w ciepłym miejscu na 2 godziny.

Prostokątną formę (u mnie o wymiarach 28x12 cm) wykładamy pergaminem lub smarujemy tłuszczem i obsypujemy otrębami. Zwilżamy dłonie wodą i wyciągamy z misy wyrośnięte ciasto. Wkładamy je do formy, a wilgotną dłonią wyrównujemy wierzch (moje ciasto miało taką strukturę, że uformowałam z niego bochenek, który potem przełożyłam do formy). Formę przykrywamy ściereczką i zostawiamy w ciepłym miejscu na 4 godziny.

Piekarnik rozgrzewamy do 220ºC. Chleb wkładamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy przez 20 minut. Zmniejszamy temperaturę do 200ºC i dopiekamy jeszcze 25-30 minut. Mój chleb był trochę zbyt spieczony z góry, stąd proponuję pod koniec pieczenia przykryć go folią aluminiową. Upieczony chleb wyciągamy z formy i studzimy przed krojeniem na kuchennej kratce.

----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba, oraz do listy Panissimo, prowadzonej przez Barbarę i Sandrę.

18 września 2013

Chleb orkiszowy na miodzie

Autor: Marysia


Ten chleb robiłam już 3 razy. Za pierwszym razem na blasze (nie miałam jeszcze kamienia) - wyszedł tak płaski, że nie dało się z niego zrobić porządnej kanapki... Dlatego za drugim razem postanowiłam nie ryzykować i upiekłam go w foremce. Jednak czegoś mu brakowało - pieczony w keksówce nie miał już tego uroku. Tym razem dodałam 30 g mąki do oryginalnego przepisu i piekłam chleb na kamieniu - i to jest to. Wprawdzie trochę się rozlał po kamieniu i ma dość dziwny kształt :), ale jak na chleb w 100% orkiszowy (nie licząc zakwasu) jest wyjątkowo wysoki. A to, że ten chleb piekłam już 3 razy mówi samo za siebie - jest naprawdę pyszny. Przepis pochodzi z Pracowni Wypieków.


Chleb orkiszowy na miodzie


Zaczyn:
50 g zakwasu żytniego
75 g mąki orkiszowej 700
100 g wody

Odstawić na 12-24 godzin.

Ciasto właściwe:
275 g wody
30 g miodu
530 g mąki orkiszowej 700
1 łyżeczka drożdży suszonych instant
1,5 łyżeczki (10 g) soli morskiej

Składniki zaczynu wymieszać ze składnikami na ciasto. Można zagniatać ręcznie (10-15 minut) lub mikserem (6-7 minut). Zagniatamy do czasu, aż ciasto będzie gładkie.
Miskę przykrywamy przezroczystą folią i odstawiamy do fermentacji na ok. 2 godziny. Ciasto powinno podwoić swoją objętość - od tego uzależniamy czas fermentacji.

Keksówkę o długości 25 cm smarujemy olejem i wysypujemy otrębami (żytnimi lub orkiszowymi). Przekładamy do niej wyrośnięte ciasto i ponownie przykrywamy folią lub ściereczką.
(Można też zamiast pieczenia w keksówce, uformować okrągły bochenek i przełożyć go do wyrośnięcia do koszyczka wysypanego mąką.)
Odstawiamy do wyrośnięcia na 1-1,5 godziny. Ciasto powinno wypełnić całą formę lub koszyk.

Piekarnik nagrzewamy do 230ºC.
Wstawiamy chleb. Po 10 minutach zmniejszamy do 200ºC i dopiekamy kolejne 30 minut.

Po upieczeniu chleb wyjmujemy i przed krojeniem pozwalamy mu zupełnie ostygnąć.



----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba, oraz do listy Panissimo, prowadzonej przez Barbarę i Sandrę.

7 września 2013

Chleb wieloziarnisty

Autor: Marysia


Miały to być teoretycznie bagietki alpejskie, ale z oryginalnego przepisu ciasto wyszło tak luźne, że nawet mimo dodania bardzo dużej ilości mąki nie dałoby się z niego uformować bagietek. Nie miałam nawet odwagi piec go na kamieniu. Mimo to jest pyszny, bo w środku ma wszystko co najlepsze - płatki owsiane, słonecznik, dynię, siemię i sezam. Źródło: Beginning with Bread.


Chleb wieloziarnisty

Namaczanka:
28 g płatków owsianych
28 g ziaren słonecznika
28 g nasion dyni
28 g siemienia lnianego
28 g sezamu
175 g wody

Odświeżając zakwas zalej płatki owsiane i ziarna wodą. Przykryj i odstaw.

Ciasto właściwe:
100 g dojrzałego zakwasu żytniego, 100% hydracji
350 g wody
5 g drożdży instant
680 g mąki chlebowej
10 g soli morskiej
Namaczanka

Zalej zakwas wodą. Wymieszaj, a następnie dodaj drożdże, mąkę, namaczankę i sól. Wyrabiaj ciasto ok. 5 minut. Przykryj i odstaw na 10 minut. Następnie wyrabiaj jeszcze przez ok. 3 minuty. Przykryj i odstaw do podwojenia objętości (ok. 2-2,5 godziny).

Przełóż chleb do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Odstaw do wyrastania na 40-50 minut.

Piecz w temperaturze 230ºC przez 15 minut z parą, a następnie 20 minut bez pary. Wyłącz piekarnik i zostaw chleb w środku na 10 minut.

----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba, oraz do listy Panissimo, prowadzonej przez Barbarę i Sandrę.

2 września 2013

Wurzelbrot - chleb skręcany

Autor: Marysia


Tradycyjny szwajcarski chleb, który ma przypominać korzeń drzewa (oczywiście w wyglądzie, nie w smaku ;) ). W większości przepisów robiony z użyciem drożdży, mi udało się znaleźć wersję na zakwasie pszennym. Za pierwszym razem smakował świetnie, ale niestety ciasto było zbyt luźne i skręcenia się ze sobą zlały. Postanowiłam, że zanim podzielę się z wami tym przepisem popracuję trochę nad wyglądem chleba. Zmieniłam trochę proporcje i oto jest :). Naprawdę warto zrobić!
Źródło: Baking Stories.


Wurzelbrot - chleb skręcany


300 g mąki pszennej chlebowej
100 g mąki pszennej razowej
200 g zakwasu pszennego 100% hydracji
200 g wody
9 g soli

Wymieszaj wszystkie składniki, z wyjątkiem soli, aż do ich połączenia i odstaw na 30 minut do autolizy.

Dodaj sól i wyrób ciasto (ok. 10 minut z użyciem miksera). Odstaw do fermentacji na 2 godziny, składając po 30, 60 i 90 minutach z użyciem łopatki w misce. Po 2 godzinach odgazuj i złóż ciasto na blacie i odstaw na kolejną godzinę.

Oprósz blat lub stolnicę razową mąką żytnią, przełóż na nie ciasto i delikatnie rozciągnij w jednym kierunku. Posyp ciasto odrobiną mąki żytniej razowej, przykryj i zostaw na 45-60 minut. (Upewnij się, że jest wystarczająco dużo mąki żytniej i ciasto nie przykleja się do blatu). Ja zdecydowałam się przed ostatecznym wyrastaniem przełożyć ciasto na łopatę, aby potem od razu je skręcić i przerzucić na kamień.

Po ostatecznym wyrastaniu delikatnie skręć ciasto mniej więcej 3-4 razy. Piecz około 25 minut na dobrze rozgrzanym kamieniu, w naparowanym piekarniku nagrzanym do temperatury 250ºC.



----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba, oraz do listy Panissimo, prowadzonej przez Barbarę i Sandrę.

16 sierpnia 2013

Bagietki z bazylią i suszonymi pomidorami

Autor: Marysia


Co za zapach :). Pyszne, bardzo intensywnie pomidorowe bagietki - smak bazylii jest znacznie mniej wyczuwalny, ale myślę, że to kwestia tego, że zamiast świeżej musiałam użyć suszonej. Polecam osobom, które mają ochotę na aromatyczne pieczywo o wyraźnym smaku. Przepis od Tatter.


Bagietki z bazylią i suszonymi pomidorami


300 g zakwasu pszennego
50 g suszonych pomidorów (jeżeli używacie pomidorów w zalewie, nie zalewajcie ich wrzątkiem, ale dobrze odsączcie z zalewy)
1 łyżka octu winnego
2 łyżki posiekanej bazylii
150 g mąki pszennej razowej
300 g białej pszennej mąki chlebowej
210 g ciepłej wody (30°C)
1 łyżka soli

Na początek wymieszałam zakwas z mąkami i wodą, przykryłam i odstawiłam na 30 minut (autoliza). Suszone pomidory włożyłam do miski i zalałam wrzątkiem z łyżką octu winnego. Zostawiłam pod przykryciem na 30 minut.

Do ciasta chlebowego dodałam odsączone, osuszone i grubo posiekane pomidory, bazylię i sól. Wyrobiłam gładkie ciasto. Zostawiłam na 2,5 godziny w cieple, w tym czasie złożyłam ciasto dwukrotnie (co 50 minut).

Wyrośnięte ciasto odgazowałam, podzieliłam na dwie części i z każdej uformowałam bagietkę. Oba chlebki umieściłam na płótnie złączeniami do dołu. Ostateczna fermentacja trwała 2 godziny w ciepłym miejscu.

Piekłam z parą, na kamieniu, w piecu rozgrzanym do 250°C przez ok. 26-27 minut.

----------
Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach prowadzonej na blogu Zapach Chleba.